Wilki zawsze mnie przerażały. Już w "Czerwonym Kapturku", wilk symbolizował coś złego i niebezpiecznego. A może podczas wojny trzeba być wilkiem? Nieustraszonym, żyjącym w stadzie, silnym i wytrwałym. Brzmi jak idealny wojownik... Zarówno autor, jak i Wydawnictwo Otwarte zgotowały c…
„Jedyne takie miejsce” przeczytałam w październiku podczas Book Touru, ale oczywiście zabrakło mi czasu na napisanie o książce kilku słów. Przyznam szczerze, że nie pamiętam już wszystkiego tak dokładnie, ale i tak postaram się przybliżyć choć trochę fabułę i moje odczucia. Główną bohaterką…
Książki Jojo Moyes są przyjemne, w sam raz na długie zimowe wieczory z kubkiem kakao. Między innymi z tego powodu, zazwyczaj staram się być na bieżąco z jej powieściami. Zaś najnowsza historia udowadnia, że czasem warto iść za głosem swojego serca, mimo świata, który jest temu przeciwny. Nie…
W tym zestawieniu pod lupę wzięłam dwie powieści z wydawnictwa We Need Ya. Zapraszam do przejrzenia całego postu. Swoją drogą dawno tego cyklu nie było. Postanowiłam go odkurzyć :D. Na początku książka „Gdyby ocean nosił twoje imię” a gdy klikniecie w tytuł, przeniesie on was do mojej recenz…
Dzisiejszy post będzie inny. Myśląc o roku 2019r., uświadomiłam sobie, że wyjątkowo dużo zadziało się w moim życiu i jak nigdy dotąd doceniłam wagę nauki na podstawie doświadczeń. Szczególny ślad pozostawiły we mnie pierwsze razy i zamiast podsumowaniem książkowym, postanowiłam podzielić się …
Mówią, że to był wypadek - recenzja książki #485 - Christina McDonald „Ostatnia noc Olivii”
Święta przed nami, ale czas na poczytanie i napisanie recenzji też się znalazł. „Ostatnia noc Olivii” to thriller psychologiczny i w przeciągu ostatniego miesiąca, naprawdę przeczytałam ich całkiem sporo. Chyba znalazłam nowy gatunek literacki. Przyznaję ta książka z działu nowości była ba…
Jeśli ona umrze, prawda umrze razem z nią... - recenzja książki #484 - Courtney Summers „Sadie”
Ostatnio sporo się u mnie działo, ale na całe szczęście miałam chwilę - sporą na poczytanie. Jeśli chodzi o powieści z gatunku YA to jestem bardzo wybredna ostatnio. Gdy zobaczyłam w zapowiedziach tę książkę, to wiedziałam, że będę chciała ją przeczytać z powodu okładki. Poznałam życie oczami…
Miłość w świecie pełnym nienawiści... - recenzja książki #483 - Tahereh Mafi „Gdyby ocean nosił twoje imię”
Tahereh Mafi znam bardzo dobrze i uwielbiam ją. Jej seria Dotyku Julii jest niesamowita i nie miałam żadnych wątpliwości, że sięgając po tę powieść, będzie inaczej. Jeśli nie braliście pod uwagę tej książki, to będziecie musieli zmienić zdanie, bo to jest MUST HAVE na długie wieczorne zimowe …