Po przeczytaniu tej książki, nie mogę zebrać myśli do przelania ich w recenzję. 
„Wróć do mnie” to tom rozpoczynający serię Arrowood Brothers i ja chcę kolejną część! Nie sądziłam, że zamówienie tej nowości z internetowej Księgarni TaniaKsiazka.pl przyprawi mnie o książkowego kaca!

Nienawidzę cię Corinne Michaels. Nienawidzę! To był dosłownie rollercoaster emocji, na który przecież sama się zdecydowałam. Wiem. Jednak nie sądziłam, że jakaś książka jest w stanie przebić Consolation Duet, które swoją drogą zostało wspomniane we „Wróć do mnie”. To było coś uroczego i lubię takie drobne nawiązania do innych serii u autorów.

Tym razem poznałam historię Connora oraz Ellie, którzy spędzili ze sobą tylko jedną noc, podczas której nie zadawali sobie zbędnych pytań. Byli nieznajomymi, którzy chcieli zapomnieć o tym, co mają na co dzień. Po jednej spędzonej nocy już nigdy więcej mieli się nie spotkać... Jednak po ośmiu latach Connor wraca do rodzinnego miasteczka ze swoimi braćmi na pogrzeb ojca. Ojca, który nie był dobrym rodzicem, gdyż bracia Arrowood doświadczyli z jego strony wielu upokorzeń. Byli dziećmi, w których domu dochodziło do przemocy fizycznej i psychicznej. Po pogrzebie bracia chcąc zapomnieć o wszystkim, postanawiają sprzedać rodzinną posiadłość, ale jest jeden haczyk. Dowiadują się, że aby to zrobić każdy z nich musi spędzić na farmie pół roku... A pierwszym lokatorem w rodzinnym domu zostaje Connor i tu jego drogi ponownie skrzyżowały się z kobietą z przeszłości czyli Ellie...

Corinne Michaels
Wróć do mnie
Bracia Arrowood #1
Wydawnictwo MUZA
Tłumaczenie Dorota Stadnik
 
Książkę „Wróć do mnie” zamówiłam w Księgarni TaniaKsiazka.pl i nie sądziłam, że przeczytam ją tak szybko :D Zajęło mi to zaledwie kilka godzin w jedno popołudnie po pracy. Nie mogłam oderwać się od lektury. Intrygowało mnie to jak potoczą się losy tej dwójki. To czy uda im się stworzyć prawdziwy związek, mimo tylu przeciwności. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy tuż pod koniec!
 
Connor i Ellie spotykają się przypadkiem, gdy mężczyzna znajduje jej córeczkę przestraszoną i postanawia odprowadzić ją do domu. Wtedy bohater dowiaduje się też, że kobieta z jego snów jest mężatką. Jednak pewnego wieczoru wszystko w jego życiu się zmienia, gdy córka Ellie biegnie do niego po pomoc, ponieważ jej mama jest w niebezpieczeństwie. Od tego dnia Connor przyrzeka sobie, że już zawsze będzie się o nie troszczył... Chciałabym wam zdradzić o co chodziło, ale nie mogę. To za duży spoiler! To co muszę podkreślić to emocje, jakie są w tej książce. Jest ich tak dużo, że czasem nie nadąża się z ich odbiorem. To co się działo w życiu Ellie łamało serce i odczuwało się tę rozpacz, ale tym lekarstwem i plastrem na to wszystko była cierpliwość i zrozumienie Connora. Zakończenie też było zawrotne, bo nie do końca było wiadome czy wszystko skończy się szczęśliwie. Przeczuwałam, że ta osoba mogła za tym stać, ale do samego końca dopóki o tym nie przeczytałam - nie byłam pewna.
 
Bohaterowie w powieści są tak realni, że ma się wrażenie iż zna się ich na wylot. Całym sercem pokochałam Hadley - małą rezolutną, gadatliwą dziewczynkę, która była promykiem w pochmurne niebo. Ona wprowadzała tyle humoru, że na przemian śmiałam się, to płakałam, ponieważ było kilka trudniejszych momentów, które ściskają za serce. Emocje w tej książce to majstersztyk, ale to jest to, co właśnie charakteryzuje tę autorkę. Uczucia i emocje. Miłość, która mimo przeciwności losu chce być obecna. Corinne Michaels pięknie mówi o miłości i pokazuje jej każdą barwę. Nie pomijając żadnej, ponieważ każda jest ważna, aby ta miłość była prawdziwa i szczera.
 
Styl autorki jest bardzo dobry, więc jeśli czytaliście inne powieści to nie będziecie zawiedzeni. Jeśli jeszcze nie znacie jej twórczości to koniecznie zacznijcie od „Wróć do mnie”, bo naprawdę warto. Ja mogę tylko czekać na premierę kolejnego tomu, który mam nadzieję pojawi się już niebawem!


0 Komentarze