2016/08/19

Recenzja #145 - Wendy Mass „Mango nie mów nikomu”



Ostatnio zaczytuję się w książkach, które są lekkie proste i przyjemne. W sam raz na wakacyjny odpoczynek. „Mango nie mów nikomu” to kolejna książka, którą mogę wpisać na listę wakacyjnych lekkich lektur, które można przeczytać leżąc na plaży, kiedy się opalamy. To lektura ciekawa, pouczająca i co najważniejsze poprawia ona humor, gdy się ją czyta.

Mia ma trzynaście lat i jest dziewczynką, która wkracza w nastoletnie życie. Od zawsze wiedziała, że wyróżnia się od swoich rówieśników, ale nie chce o tym mówić głośno, ponieważ nie chce by ktoś stwierdził, że jest dziwolągiem. Swój sekret trzyma w tajemnicy i o wszystkim wie tylko Mango – jej kot. Co takiego skrywa dziewczyna? Otóż po śmierci dziadka, którego bardzo kochała odkrywa, że każda cyfra, litera czy dźwięk ma swój własny określony kolor. Co zrobi dziewczyna? Czy wyjawi swój sekret komuś by poczuć się lepiej? Jedno jest pewne, to, co przydarzyło się Mii jedni mogą traktować jako dar, a inni jako jakieś dziwactwo.

Autor: Wendy Mass
Tytuł: Mango nie mów nikomu
Cykl: -
Wydawnictwo: Feeria
Strony: 262

Mia to urocza bohaterka. Kreatywna i to dzięki artystycznej duszy potrafi bardzo dobrze wykorzystać swój sekretny dar. Dziewczynka staje przed naprawdę wieloma decyzjami, które mogą pomóc jej w dalszym rozwoju życiowym. „Mango nie mów nikomu” to książka lekka, niemęcząca. To bardzo fajne przeżycie, gdy czuję się inność bohatera na swojej skórze. Mii i jej kota Mango nie da się nie polubić. To para nierozłączna. Są jak przyjaciele i to też jest bardzo piękne.

Książka bez wątpienia jest skierowana dla młodszych czytelników.  Nie sądziłam, że można napisać taką ciekawą i zabawną historię. Autorka wykazała się tutaj bardzo dużą kreatywnością. Takich książek się poszukuje. Kreatywnych, radosnych, a do tego pouczających. Mimo że książka skierowana jest do młodszego odbiorcy to każdy, kto po nią sięgnie znajdzie coś dla siebie. „Mango nie mów nikomu” to była bardzo lekka i przyjemna lektura. Książkę polecam i jeśli tylko będziecie mieć okazję sami przekonajcie się, o czym mówię. Warto.


 




Za książkę bardzo serdecznie dziękuję księgarni PanTomasz.pl
 

3 komentarze:

  1. Faktycznie wydaje się lekka i taka wakacyjna, ale... Nie, to już nie moje klimaty, a przynajmniej nie na obecny okres. :)
    Pozdrawiam,
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jestem troszkę za stara na nią ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Podejrzewam, że gdybym była młodsza, to dałabym się skusić. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*