2016/08/25

[PRZEDPREMIEROWO] Recenzja #146 - Amy Harmon „Prawo Mojżesza”




„Prawo Mojżesza” to książka, która była dla mnie zagadką. Jest wiele książek, które sprawiają, że wyję przy nich jak bóbr, ale to właśnie przy powieści Amy Harmon w dalszym ciągu nie potrafię się pozbierać. I patrząc na listę książek, jakie przeczytałam w sierpniu to prawie każda wywołała u mnie silne emocje. „Prawo Mojżesza” otwiera cykl o tym samym tytule. Wyciskacz łez i przeżywania wszystkiego z bohaterami. Takie książki Majka lubi!

Historia Mojżesza może wydawać się z pozoru banalna, prosta. Bez żadnego przesłania, ale mogę zapewnić, że tak nie jest. Otóż Mojżesza znaleziono w koszu na pranie, kiedy miał zaledwie kilka godzin. Został porzucony przez matkę narkomankę, która jak się później okazało jest znana społeczności w miasteczku. Od narodzin nazwany dzieckiem cracku. Niechciany? Po trochu tak, ponieważ wychowywany przez różnych członków rodziny na zmianę. Mojżesz nigdy nie był w pełni akceptowany oprócz prababki. Kobiety, która znała go i wiedziała o jego wszystkich sekretach – również o darze, który posiadał. W jedne wakacje pojawia się na farmie gdzie mieszka siedemnastoletnia Georgia. Ma on pomagać w codziennych pracach. Dziewczyna odbiera go chłodno. Jest milczący tajemniczy trochę przerażający. Z początku z daleka próbuje wyrobić sobie o nim jakąś głębszą opinię, ale z czasem ryzykuje i zbliża się do niego. Czy głębsza chęć poznania Mojżesza była dobrym pomysłem? Co skrywa Mojżesz? I czy uczucie, które pojawia się między tą dwójką ma jakikolwiek sens?

Autor: Amy Harmon
Tytuł: Prawo Mojżesza
Cykl: Prawo Mojżesza (tom 1)
Wydawnictwo: Editiored
Strony: 356
Premiera: 31 sierpień 2016!!!

Jest to książka z kategorii New Adult i po moich doświadczeniach wiem, że ciężko jest mnie przekonać. Takie książki muszą się czymś wyróżniać. Na całe szczęście w przypadku „Prawo Mojżesza” tak jest. Bohaterowie od pierwszych chwil zaskarbili sobie moją sympatię. Zwłaszcza Georgia. Autorka zadbała o to by każdy z nich wyróżniał się i dzięki temu widać jak bardzo w tej książce każdy jest indywidualnością. Każda z postaci jest silną osobowością. Potrafią radzić sobie z problemami, ale także nie zapominają o tym, że są tylko ludźmi i niektóre sytuacje mogą ich po prostu przerosnąć.

Do tego należy wspomnieć, że książka ma narrację pisaną naprzemiennie. Raz Georgia, a potem Mojżesz. Lubię tą narrację i cenię, iż została ona podzielona na rozdziały. Książka napisana jest lekkim i prostym językiem. Dzięki temu jej odebranie jest przyjemne i czyta się ją bardzo szybko. Przykro mi było, że tak szybko musiałam rozstać się z bohaterami. Ponadto emocje! Ta kwestia jest bardzo ważna w tej książce. Ostatnio natrafiam tylko na książki, które są naszprycowane emocjami, przez co nie mogę się później pozbierać. Jednak uważam, że to dobrze, że my czytelnicy tak to odbieramy. Znaczy to jedno – książka jest dobra i warta uwagi. Czytając „Prawo Mojżesza” spotykamy się nie tylko z jednym odcieniem emocji. Mamy ich pełen wachlarz, do wyboru do koloru. Od tych szczęśliwych po te najbardziej druzgocące i powodujące wewnętrzne cierpienie.

„Prawo Mojżesza” to piękna historia, która potrafi wzruszyć. Wszystko prowadzi do zakończenia, ale to pierwsza taka powieść, przy której miałam wielkie obawy, co do tego jak się to zakończy. Czytając czujemy wszystkie emocje jakie przelała w tekst autorka. Z całego serca polecam Wam tę książkę i zachęcam by czekać na premierę. Wydaję mi się, że ta powieść nie jednego zaskoczy i pozostawi ślad w sercu.

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editored!


2 komentarze:

  1. Sama jestem jej strasznie ciekawa! Jak dotąd słyszałam o niej same dobre słowa i sama muszę się przekonać, czy faktycznie jest aż taka dobra :D
    Pozdrawiam!
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam, rozpadłam się na kawałki i postarałam się napisać jak najlepszą recenzję. Bo ta książka faktycznie jest cudowna. Pełna bólu i rozpaczy, ale też dająca nadzieję. Wspaniała.
    Pozdrawiam,
    A.


    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*