2016/07/10

Recenzja #133 - Anna Gruszczyńska „To nie jest dieta”



„To nie jest dieta” to kolejna odsłona innych popularnych książek tego typu: „Zniszcz ten dziennik” czy „To nie jest książka”. Ostatnim czasem bardzo dużo takich książek zalało polski rynek wydawniczy i tym razem to Wydawnictwo SQN zaprezentowało nam taki poradnik. Poradnik, który jest inny i mimo że ja nie mam problemów z odżywianiem postanowiłam, że w wybiorę kilka zadań z tej książki i w osobnym poście pokażę Wam, jak to wszystko wygląda i jak się prezentuje.

Książka „To nie jest dieta” to barwny poradnik, który jak sama autorka pisze powstał, ponieważ z własnego doświadczenia wie, że ciężko jest zrzucić kilka zbędnych kilogramów, kiedy jest się nastolatką. Łatwo wpaść w złe nawyki odżywiania, jak również zaburzenia i depresję z tego powodu. Muszę przyznać, że kiedyś byłam świadkiem takiego problemu. Ktoś mi bliski był chory na chorobę związaną z zaburzeniami odżywiania i powiem jedno, w to łatwo wpaść, ale jeszcze gorzej wyjść. Nie dzieje się to w ciągu kilku tygodni, taka walka o wyjście z choroby trwa nawet kilka lat.

Autor: Anna Gruszczyńska
Tytuł: To nie jest dieta
Cykl: –
Wydawnictwo: SQN
Strony: 240

Ten program jest bardzo kolorowy, ale to tylko mały ułamek tego, tak naprawdę autorka bardzo dokładnie przemyślała i jest on godny uwagi. Jeśli jakaś nastolatka myśli o tym by zrzucić kilka zbędnych kilo, myślę, że ten poradnik może jej w tym pomóc. Ponadto Anna Gruszczyńska prowadzi bloga, gdzie pisze o radach w sprawie diety. Jej przykład pokazuje, że da się wygrać z własnymi potworami i tym, co się nam nie podoba w mądry i przemyślany sposób.




„To nie jest dieta” to trzydziestodniowe wyzwanie podzielone na kilka stałych segmentów, które związane są z planem dnia, ćwiczeniami, posiłkami, jak i zadaniami, które są związane z naszym rozwojem wewnętrznym i zwróceniem uwagi na to m.in., za co jesteśmy wdzięczni losowi. Ponadto wymyślając własnego potwora i walcząc już z istniejącym potworem zbieramy punkty, które przybliżają nas do zwycięstwa.

Czy książka jest warta uwagi i jakiegokolwiek zachodu? Myślę, że jest w stanie pomóc tym osobom, które źle czują się same ze sobą. Chcą coś zmienić i niekoniecznie marzą o jakiejś super fit figurze. To program przygotowany dla każdego, ale to też książka, która zwraca uwagę na to, że trzeba dbać o swoją sylwetkę. Pokazuje, że trochę wysiłku jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a efekty będą widoczne, jeśli sami damy z siebie troszkę więcej niż zazwyczaj.


Za książkę bardzo serdecznie dziękuję księgarni Taniaksiazka.pl



0 komentarze:

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*