• ARTYKUŁY
    Przeczytaj artykuły związane z tematyką książkową i nie tylko! Chcesz nas poznać i dowiedzieć się, co polecamy? Znajdziesz to tutaj - sprawdź teraz! ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ
  • CYKLE KSIĄŻKOWE
    Tutaj poczytasz o wszystkich cyklach książkowych, które są obecnie prowadzone na stronie ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ
  • RECENZJE
    Wszystkie recenzje dostępne w jednym miejscu! Zajrzyj tutaj ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ
Witaj!
Cześć, witamy Cię na blogu prowadzonym przez dwie, zupełnie różne dziewczyny, które połączyła miłość do książek! ❤ Znajdziesz tu szeroką gamę gatunków, opinii i wrażeń około-książkowych. Śmiało, rozejrzyj się tutaj!

Mamy nadzieję, że zostaniesz na dłużej ❤
CHCESZ PODJĄĆ Z NAMI WSPÓŁPRACĘ?
CZYTAJ WIĘCEJ

#631 - Lampka, która tworzy gwiazdy

Nie wiem jakim cudem nie natknęłam się wcześniej na twórczość Joanny Lampki. Gdzie ja byłam, gdy w zeszłym roku wychodziła ta książka? Chociaż po TAKIM zakończeniu jakaś część mnie cieszy się, że na drugi tom poczekam kilkanaście dni, a nie prawie cały rok...

Przyznam się, że troszeczkę kupiła mnie fioletowa okładka oczywiście zaraz po opisie! Znacie mnie nie od dziś! Jeśli książka traktuje o silnej postaci kobiecej, najlepiej w roli szpiega, wojowniczki albo dowódcy wojskowego i jest okraszona elementami fantastycznymi, od razu zyskuje moją atencję. Szczególnie, że blurb zapowiada tajemnicę, romans i prawie niemożliwą do wykonania misję. Czego chcieć więcej? Wiem, że zwykle narzekam na wątki romantyczne i psioczę, kiedy relacja psuje tempo akcji... Jednak w lecie mam ochotę na ciut więcej miłości między bohaterami, oczywiście w odpowiedniej oprawie. Ale żadnego całowania, gdy wróg u bram! Jakieś granice trzeba mieć! Nie zapominajmy, również, że ktoś komuś będzie programował umysł i nie miałam na początku pojęcia, w którym wątku natkniemy się na tę sztukę.

Joanna Lampka
Gwiazda północy, gwiazda południa
Wydawnictwo AlterNatywne

Uprzedzam, książka nie należy do najdłuższych ale można ją bezboleśnie odłożyć tylko na początku, kiedy akcja się dopiero zawiązuje, a bohaterowie zachowują się w miarę przewidywalnie. Jeśli nie rozplanujecie dobrze czytania, będziecie tak jak ja wyczekiwać przerwy w pracy, żeby doczytać chociaż ze dwie strony. Wydarzenia w drugiej połowie pędzą na łeb na szyję, a zakończenie pozostawia czytelnika z ogromnym znakiem zapytania i pragnieniem dostania w swoje ręce albo autorki, albo drugiego tomu. 

Jak dla mnie, Gwiazda północy, gwiazda południa to idealna lektura na wakacje. Czytelnika po prostu porywa nurt wydarzeń. Opisy osób czy miejsc nie są rozwleczone a jednocześnie czytający doskonale zdaje sobie sprawę jakie kamienie milowe wpłynęły na przeszłość bohaterów i jak wpływają na ich motywację. Ogromny plus za to, że postaci nie zachowują się od czapy i po przeczytaniu całości jestem w stanie zrozumieć nawet irracjonalne zachowanie jednej z postaci miotającej się między starą nienawiścią, miłością, odpowiedzialnością i błędami przeszłości.
 
Niesamowicie podobało mi się również to, że każda z opisanych osób miała swoją unikalną cechę, wyróżniającą ją z tłumu. Mogłabym się doczepić, że jak to tylko jedną i nie ma psychologicznej głębi, ale straciłaby na tym wartkość wydarzeń. Stwierdzam więc, że tak miało być i jest świetnie. A w kwestii psychologii postaci mimo szybkości i pędzących wydarzeń, autorka poświęciła czas, by pokazać, że wydarzenia nie spływają po bohaterach jak po kaczce. Każdy z nich potrzebuje odreagować ciężkie wydarzenia czy poradzić sobie ze strachem i traumą. 

Piszę i piszę pochwalne pienia, i pewnie oczekujecie, że w końcu do czegoś się doczepię? PRZECIEŻ TUTAJ JEST WĄTEK ROMANTYCZNY! No i jakoś tak, wiecie co? Nie przeszkadzał mi ani romans, ani erotyka... Obydwa wątki były napisane konkretnie, lekko i porywająco jak cała książka. Ale niespanie tygodniami przed ważną akcją uważam za lekkomyślne :P Może to głupota, a może to adrenalina :D 

Powtórzę się to pierwszorzędna książka, by zatracić się w lekturze podczas większej ilości wolnego czasu. Idealna na urlop dla wielbicieli akcji z nutką wakacyjnego romansu. A może pod namiot, do czytania pod gwiazdami? To już Wasz wybór, ale absolutnie zabierzcie ją ze sobą!
 




Komentarze

  1. A mi okładka w ogóle się nie podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że trafiłaś na dobrą lekturę na wakacje! Ja muszę dokończyć z 10 leżących książek, które czytam jednocześnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, podziwiam xD Ja mam zaczęte trzy i się gubię xD

      Usuń
  3. Ciekawa fabuła, a w dodatku bardzo pozytywna recenzja. Chyba sie skuszę na tę lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tymi wątkami romantycznymi mamy widać podobnie :D latem zaczynam mieć na nie odrobinę ochoty, byleby nie za dużo! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro to Twoim zdaniem idealna lektura na wakacje to chętnie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. a może widziałaś u nie recenzję? :) Mialam okazję ją czytać i recenzować już w zesżłym roku :) cieszę się na drugi tom, a który również już jestem zapisana :) Kinga

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam co do tej książki mieszane uczucia, ale widzę, ze warto dać jej szansę :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz