Kiedy wszystko o czym marzysz, istnieje tylko w snach - recenzja książki #305 - Cynthia Swanson „Wyśnione życie”

Sunday, April 15, 2018

Tytuł tej książki warto zapamiętać i jeśli tylko będziecie mieć taką okazję to warto ją przeczytać. Ponadto powieść doczeka się swojej adaptacji kinowej, gdzie główną rolę zagra Julia Roberts.

Główną bohaterką opowieci jest Kitty Miller, która mieszka w Denver. Kobieta wiedzie samotne życie, ale nie narzka na nie, a wraz ze swoją przyjaciółką Friedą Green prowadzi księgarnię o której zawsze marzyła. Jednak kobiety muszą borykać się z wieloma problemami, ponieważ ich księgarnia Dwie Siostry, nie prosperuje zbyt dobrze. Powodem tego jest zbyt mała liczba klientów oraz zmiany w zakresie gospodarki. Jednak to nie jedyny problem głównej bohaterki, gdyż od pewnego czasu Kitty miewa pewne sny. Sny, które są realistyczne i dotyczą jej życia, które mogłoby tak wyglądać, gdyby tylko kobieta podjęła inne decyzje w swoim życiu. 

W tym równoległym świecie poznajemy Katharyn Andersson, która jest spełnioną i kochającą żoną. Jej mężem jest Lars, z którym ma trójkę dzieci - Mitcha, Missę oraz Michaela. Ich życie jest wyśnione, ponieważ żyją w dobrych warunkach, a ich dom jest piękny i przytulny. Życie pięknej Katharyn upływa na dbaniu o dom oraz opiece nad dziećmi, a zwłaszcza nad chorym synem. Jednak czy to tylko zwykłe marzenia senne? Co jest prawdą, a co tylko jawą? I jaką decyzję podejmie kobieta?

Cynthia Swanson
Wyśnione życie
Wydawnictwo Kobiece

Cieszę się, że zdecydowałam się zrecenzować tę powieść, mimo że nie do końca jest to mój gatunek. Zaskoczyła mnie ta powieść, ponieważ jej fabuła jest świetna. Te dwa światy, które się od siebie różnią przeplatają się ze sobą, ale jednocześnie nie wprowadzają zamętu. Mnie jako czytelniczce nie sprawiło problemu z odróżnieniem, o których wydarzeniach z życia Kitty czytam. Plusem tej powieści jest też to, że nie można domyśleć się zakończenia. I to w tej książce intryguje, choć jeszcze bardziej właśnie skonstuowanie fabuły i tych snach. Powieść napisana jest dobrym językiem, nie męczy i nie powoduje, że trudno czyta się „Wyśnione życie”.

W bardzo ciekawy sposób została też przedstawiona główna bohaterka, ponieważ Kitty z roku 1962 to kobieta, która czuje się spełniona i nie narzeka na swoje samotne życie, choć zdaje sobie sprawę z własnych wyborów. Z kolei Katharyn z 1963 roku to idealna żona, która ma kochające dzieci, cudownego męża i przyjaciół. Zupełna odwrotność tej pierwszej kobiety. Jednak też potrafi ona nieźle zaskoczyć.

„Wyśnione życie” to debiut autorki, ale według mnie bardzo dobry i warto sięgnąć po tę książkę. Ostatnio moja mama mówi, że podrzucam jej same dobre powieści. I w sumie bardzo miło jest później z nią porozmawiać na temat fabuły i wymienić się spostrzeżeniami. Jeśli lubicie i szukacie powieści, które potrafią zaintrygować, ale i poruszają wyobraźnię to myślę, że spodoba Wam się ta powieść. Jak tylko pojawi się adaptacja kinowa tej książki to na pewno ją obejrzę i nie tylko ze względu na Julię, ale też na skonfrontowanie swojego wyobrażenia na temat tego, jak można byłoby przedstawić tę historię na obrazkach.

Może spodobają Ci się te posty

3 komentarze

  1. Książka bardzo mi się podobała i zdecydowanie czekam na jej ekranizację! :)

    ReplyDelete
  2. Fakt - jest to naprawdę dobry debiut. Autorka stwórz powieść, która dała jej szerokie pole do popisu. Miło wspominam.

    Pozdrawiam,
    toukie z ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. U mnie jeszcze czeka w kolejce :/
    http://whothatgirl.blogspot.com

    ReplyDelete

Obserwatorzy

Google+

lubimyczytac.pl