2016/07/09

Recenzja #132 - Demet Altınyeleklioğlu „Sułtanka Kösem. Księga 1. W haremie”



Na tę książkę tak jak w przypadku „Haremu Sulejmana” czekałam z niecierpliwością. Oglądam serial pod tym samym tytułem, co „Sułtanka Kösem. Księga 1. W haremie” i byłam ciekawa, czym różni się serial od książki. Muszę przyznać, że jest różnica, ale bardzo mnie to cieszy, bo nie nudziłam się ani trochę, dodam coś jeszcze – już planuję drugi tom! To moje must have, które muszę przeczytać w wakacje.

Książka to mieszanka wybuchowa. To tak jak pisałam w poście „Z miłości do tureckich seriali”, opowieści tureckie mają w sobie wiele emocji bardzo negatywnych, ale co łączy to wszystko to miłość. Muszę przyznać, że książki też to mają. Mimo brutalności tamtych czasów, intryg i niesprawiedliwości, która była druzgocąca. Miłość jest idealnym lekarstwem na każdy ból.

Autor: Demet Altınyeleklioğlu
Tytuł: Sułtanka Kösem. Księga 1. W haremie
Cykl: Sułtanka Kösem #1
Wydawnictwo: Wielka Litera
Strony: 488

Bohaterką książki jest Anastazja, która w wieku trzynastu lat zostaje uprowadzona z wyspy Milos. Jej los był ciężki, ponieważ tak młoda dziewczyna musiała zmierzyć się z czymś najgorszym na świecie – niewolą. Na szczęście z początku trafia do dobrego domu, w którym to zostaje nauczona kultury i ogłady. Te przygotowania nie idą na marne, ponieważ Anastazja zostaje podarowana jako prezent sułtance matce o imieniu Handan. Nastja też pragnie zostać jedną z sułtanek, jednak nie zostaje długo w haremie, ponieważ za sprawą kilku intryg odsyłają ją do Starego Pałacu, w którym mieszka Sułtanka Safiye. To właśnie ona pomoże młodej dziewczynie spełnić jej marzenie i stać się sułtanką i pierwszą kobietą w sercu młodego sułtana Ahmeda I.

Z ciekawości przeglądnęłam sobie stronę na Wikipedii tej autorki i muszę przyznać, że ma bogaty spis książek, które mnie zainteresowały. Nie dziwię się, że wie, o czym pisze i jak to wszystko dobrze przedstawić, by odzwierciedlało to tamtą rzeczywistość. Każdy bohater jest opisany w bardzo dokładny sposób, ale i posiada on te cechy, które odzwierciedlają jego późniejsze zachowanie. Autorka bardzo dokładnie skupiła się na detalach i opisie wszystkiego, co nas otacza. Jeśli dla kogoś byłoby problemem przyswojenie wszystkich orientalnych terminów to z tyłu książki mamy słowniczek, który na pewno będzie bardzo przydatny. Anastazja została przedstawiona z dwóch perspektyw – tej pierwszej – przestraszonej zagubionej dziewczyny, która została porwana ze swojej rodzinnej wyspy Milos i tej drugiej – pewnej siebie i zdeterminowanej kobiety, która wie, że dzięki urodzie i sprytowi osiągnie swój największy cel. Książka jest silnie nacechowana kobiecą determinacją i co za tym idzie myślą przewodnią jest myśl kobiety, jej poświęcenie i miłość. Mogłoby się wydawać, że w państwie osmańskim rządzili mężczyźni – tak za czasów sułtana Sulejmana nie było mowy, aby kobieta mogła aż tak bardzo mieszać się w sprawy państwowe (dobrze pomijam Hurrem, bo ona była mistrzynią), ale niemniej jednak to właśnie za czasów panowania Selima II, Murada jego syna czy późniejszych następców tronu, kobiety odważniej sięgały po władzę.

Demet Altınyeleklioğlu to autorka nie tylko książki poświęconej sułtance Kösem, ale także o innych sułtankach: Hürrem, Mihrimah, Nurbanu, Safiye, Hatice. Przyznam, że bardzo chętnie przeczytałabym je wszystkie! Pisarka zna ten świat i wie jak o nim pisać by wydawał się z jednej strony uroczy, a z drugiej brutalny i pełen niesprawiedliwości. Pisarka tak jak wspomniałam bardzo dobrze pokazała jak na kartkach tej książki Anastazja zaczyna się zmieniać. Ponadto muszę zaznaczyć, że jestem wierną fanką serialu Wspaniałe stulecie i kocham zarówno postać książkową jak i tę serialową graną przez Beren Saat.

„Sułtanka Kösem. Księga 1. W haremie” to książka o sile kobiecej determinacji, o tym, że mimo rządów mężczyzn można być równie poważaną kobietą w państwie, której każdy się boi. Autorka wykonała kawał dobrej roboty i pokazuje, że zna się na tym, o czym pisze. Książka na pewno przypadnie do gustu osobom, które są wiernymi fanami serialu, ale i tych, którzy poszukują czegoś, co może ich zaskoczyć i zaciekawić. To dobra książka warta uwagi. Polecam!

8 komentarzy:

  1. Ja będę się dopiero zabierać za "Harem Sulejmana", bo jakoś nie mogę nadrobić zaległości. Niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Harem Sulejmana też jest bardzo dobrą książką! :) Jednak wydaje mi się, że Kosem zbierze większą sympatię wśród czytelników.

      Usuń
  2. No, no, brzmi ciekawie. Chociaż mam pewne wątpliwości - więc póki co zapamiętam tytuł, ale nie będzie to moje "must read". ;)
    Pozdrawiam,
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W razie wątpliwości pisz do mnie to Ci opowiem co i jak! :D

      Usuń
  3. Muszę się zabrać za te książki, bo klimat "Wspaniałego stulecia" mnie uwiódł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam! Ja uwielbiam Wspaniałe stulecie <3

      Usuń
  4. Serial oglądam ostatnimi czasy z dziadkami i muszę przyznać - potrafi wciągnąć! :D A książka jest zapewne jeszcze lepsza, więc na pewno po nią sięgnę.
    Twój blog bardzo mi się podoba, postaram się zaglądać częściej :)
    http://papierowenatchnienia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*