2015/12/20

Recenzja #88 - Patrycja Gryciuk „Plan”

Książka bierze udział w wyzwaniu „Podaj dalej, czyli książka w podróży”. Książkę przeczytałam jakiś czas temu, ale nie miałam czasu żeby poprawić recenzję. Za dużo innych rzeczy mi się w tamtym czasie nawarstwiło. Książka oczywiście powędrowała do nowej właścicielki. Mam nadzieję, że dostanie ją przed świętami. Muszę przyznać, że do przeczytania tej książki kilkakrotnie się przymierzałam. Zwłaszcza, kiedy jeszcze nie miałam jej w posiadaniu. Przechodziłam obok niej i sobie powtarzałam, że kiedyś na pewno ją przeczytam. Z takim założeniem chyba nigdy bym tego nie zrobiła. Byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tej książki. Tytuł jest krótki zwięzły i na temat, ale i bardzo tajemniczy. Zakończenie, ach.

Autor: Patrycja Gryciuk
Tytuł: Plan
Cykl: -
Wydawnictwo: Poligraf
Strony: 476

Główną bohaterką powieści jest Anna Smith, która została finalistką konkursu na projekt placu zabaw dla dzieci i to w wieku siedemnastu lat. A nagrodą w konkursie jest możliwość studiowania na Uniwersytecie w Oxfordzie. Powiem szczerze, że sama nie pogardziłabym taką nagrodą. Takie małe marzenie, które kiedyś uda się spełnić. Całą historię poznajemy właśnie w tamtym miejscu, w którym się klimatyzuje i poznaje wiele różnych osób. Najbliższą osobą jej sercu jest Lorcan Maidley, który jest jej przyjacielem, uważany za główną bohaterkę za bratnią duszę. Oczywiście jak to w takich sytuacjach bywa, zawsze ma się nadzieję na to, że będzie coś z tego więcej niż tylko przyjaźń. Studiują oni wspólnie na tym samym wydziale. Czy coś się zmieniło w tej relacji? Czy Anna całkowicie straciła nadzieję? A może to Lorcan zmienił wszystko?

Myślałam, że już nic wielkiego może mnie nie zaskoczyć, a tu nagle bum i okazuje się, że Lorcan bierze sprawę w swoje ręce i całuję Anne. Tym samym zmienił on wszystko co dotychczas było między nimi. Para przyjaciół zaczyna być dla siebie kimś więcej. Cóż i tutaj wiedziałam, że czeka mnie zwrot akcji, bo książka byłaby nudna. Wszystko musiało odwrócić się o 180 stopni i szczerze zaczęłam być zła z niewiadomych albo wiadomych mi przyczyn. Anna na jednym z bali poznaje mężczyznę, który jest od niej nieco starszy. W ciągu jednego wieczoru zmienia się jej całe życie. Tak jak w Kopciuszku, który przyjeżdża na bal i zakochuje się w księciu. Też zmienia się całe jej życie. Oczywiście nowy partner Anny szaleje za nią i z pewnością zdarłby całe niebo gwiazd dla niej gdyby tylko mógł. Uwielbia ją. Powiem wam coś w sekrecie, jeśli facet mówi ci, że coś uwielbia, ciebie uwielbia, to trzeba uciekać. To powiedziała ostatnio moja profesor na jednym z wykładów. Anna w nowym związku wydaje się być szczęśliwa. I pewnie zastanawiacie się co na to wszystko Lorcan? Czy oddał swoją miłość bez walki?

Książka to bez zwątpienia romantyczna historia i nie jest ona przeznaczona tylko dla młodzieży. Każdy kto uwielbia literaturę obyczajową wydaję mi się, że odnajdzie się w lekturze tej książki. Oprócz wątków romantycznych znajdziemy tu trochę dramaturgii i spokojnego oddechu od strony bohaterów. Wszystkie emocje są bardzo wyważone i trafione w punkt. Jeśli chodzi o zbudowanie portretu głównej bohaterki to jestem zadowolona. Ja ją polubiłam, ale w niektórych momentach czasami niemiłosiernie działała mi na nerwy. Zwłaszcza, kiedy jej niektóre decyzje były bardzo dziecinne. Oczywiście jak każdy młody człowiek miała prawo do popełniania ich, ale na litość boską tylu to ja jeszcze w życiu nie widziałam. A już nie mogę tego zrozumieć, jak można coś obiecać, a potem tego po prostu tego nie dotrzymać. Mimo wszystko wszystko się ze sobą równoważyło i kiedy już miałam ochotę strzelić książką, bo to zachowanie źle na mnie działało, to główna bohaterka znowu zmieniała swoje zdanie i przy okazji pojawiała się nowa sytuacja lub cokolwiek innego. Polecam tę książkę. Mimo znalezionych przeze mnie kilku minusów to bardzo wciągająca opowieść i ci którzy uwielbiają takie książki z wieloma tajemnicami, namiętnością, głupimi błędami i próbą ich naprawienia z pewnością będziecie zadowoleni po jej przeczytaniu.

5 komentarzy:

  1. Uwielbiam tę książkę! Dlatego tak bardzo bolało mnie, że "450 stron" tej autorki nieco mnie rozczarowało, bo po przeczytaniu "Planu" miałam duże wymagania. :D
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi ciekawie, ale te minusy trochę odrzucają :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Już miałem pytać co taka zniszczona ta książka... :D Ale znalazłem odpowiedź na to pytanie. Swoją drogą dziwna nagroda za zaprojektowanie placu zabaw. Tematyka samej książki raczej by mnie nie zainteresowała, szczególnie, że czytałem na jej temat bardzo mieszane opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam okazję ją czytać na początku swojej blogowej przygody dzięki uprzejmości Autorki. Pamiętam, że świetnie mi się czytało i cudownie wspominam tę książkową przygodę ;)

    www.maialis.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzieś słyszałam o tej książce, ale nie czytałam jej, jednak na pewno wpiszę ją na listę "Do Przeczytania"

    Sometimes my-klik!

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*