Czy pozory mogą mylić? - recenzja książki #58 - Sara Shepard „Nigdy przenigdy”

Monday, August 03, 2015

Ta nowa seria pani Shepard jest dobrą serią, ale mam obawy, że będzie bardzo podobna do poprzedniej znanej serii tej autorki.

Sutton niewiele pamięta ze swojego życia. Pozostały jej tylko jakieś przebłyski wspomnień. Jej siostra bliźniaczka Emma zajęła jej miejsce i próbuje rozwiązać zagadkę zniknięcia Sutton. Ta część jest jeszcze bardziej wciągająca od poprzedniej. Do tej pory nie zeszło ze mnie zdziwienie na to co wydarzyło się na karkach tej części serii. Pierwszy tom był tylko rozgrzewką, bo „Nigdy przenigdy” jest jak początkowa jazda rollercoasterem. Niby spokojnie, a z każdym przeczytanym rozdziałem krzyczysz coraz bardziej. Emma w tej części książki, dalej odgrywa swoją rolę. Udaje Sutton i  mimo że nie znała swojej siostry nieźle jej to wychodzi. Stara się jakoś wszystkiego dowiedzieć i powiem Wam, że udaje jej się to. Najlepszym sposobem na to aby dowiedzieć się więcej o życiu siostry była kradzież. Kiedy Emma znalazła się na komisariacie, przeczytała kartotekę Sutton. Wiadomo że nie była ona cienka, przecież jej siostra miała wiele na sumieniu. Czasami była nieobliczalna w swoich poczynaniach. Narażając tym samym innych na niebezpieczeństwo. Należy jeszcze dorzucić fakt tego, że mimo toczącego się śledztwa, rozgrywa się w powieści także wątek miłosny. Bardzo zaplątany wątek miłosny.

Sara Shepard
Nigdy przenigdy
The Lying Game #2
Wydawnictwo Otwarte

Ta seria książek jest o wiele lepsza niż PLL. Bohaterowie są bardziej złożeni i ich osobowości nie są tak płytkie, jak w przypadku Pięknych z Rosewood. Autorka niesamowicie dawkowała nam informacje dotyczące śledztwa Emmy, dodając do tego te wszystkie uczucia, które zaczęły mną szargać. W tej części nie brakuje również nieoczekiwanych zwrotów akcji, które wyjaśniają to co działo się w pierwszej części. Dodając również milion kolejnych. A przy dwóch ostatnich rozdziałach siedziałam jak zaklęta i mówiłam sama do siebie. Nie dowierzając temu co właśnie przeczytałam. W trakcie lektury w ogóle się nie nudziłam. Żałuję bardzo, że nie mam kolejnej części. „Nigdy przenigdy”, dało mi do myślenia. A mianowicie nigdy nie wiadomo co tak naprawdę mogło lub może się zdarzyć. Łączy się to tym samym z kolejnym tytułem III tomu. Książka jeszcze bardziej trzyma w napięciu i chwilami mrozi krew w żyłach.

Może spodobają Ci się te posty

8 komentarze

  1. Mówiłam już, że tę serię z wielką chęcią przeczytam! :)

    ReplyDelete
  2. Czekam na Wasze reakcje, warto!!! :)

    ReplyDelete
  3. Chyba najpierw sięgnę po "Pretty Little Liars", ale ogólnie chętnie zapoznam się z tą autorką ;)
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    ReplyDelete
  4. Czytałam i bardzo mi sie podobała. Jest niezwykle wciągająca. :) koniecznie muszę zapoznać się się dalszymi częściami :D

    ReplyDelete
  5. Zdecydowanie chcę to przeczytać! Czemu tak kusisz? :P

    ReplyDelete
  6. Z wielką chęcią przeczytam tę książkę.

    Pozdrawiam
    http://blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    ReplyDelete
  7. Gabi, bo jest to naprawdę dobra książka, więc musisz przeczytać!!! :D

    ReplyDelete
  8. Brzmi ciekawie, ale i tak wolę "Pretty Little Liars" ;)

    http://ksiazki-mitchelii.blogspot.com/

    ReplyDelete

Obserwatorzy

Google+

lubimyczytac.pl