2017/06/03

Dźwięk zbliżał się i zbliżał - recenzja książki #219 - Robert Beatty „Serafina i czarny płaszcz”

Książka autorstwa Robera Beatty przenosi czytelnika w swój świat, gdzie poznaje tajemniczą i groźną historię. Powieść pobudzająca wyobraźnię, że nie sposób oderwać się od tej książki choćby na chwilę.

„Serafina i czarny płaszcz”, której adresatami są młodzi czytelnicy, ale to i tak nie zniechęciło mnie, abym przeczytała tę książkę. Główna bohaterka – to urocza dziewczynka, która jest odważna i bardzo zdeterminowana. Od zawsze różniła się od swoich rówieśników. Mieszka z ojcem w posiadłości państwa Vanderbilt, gdzie pełni funkcję Głównej Łowczyni Szczórów. O jej wyjątkowości nie wiedział nikt i była to najbardziej strzeżona tajemnica przez dziewczynkę i jej ojca. Niestety pewnego dnia podczas pełnionego dyżuru przez Serafinę, dziewczynka spotyka nieznajomego mężczyznę, który prowadzi ze sobą małą dziewczynkę, która chwilę później znika na oczach Sery. Te wydarzenia bardzo nią wstrząsnęły i dziewczyna postanawia odkryć prawdę i rozpoczyna własne śledztwo, żeby już żadne dziecko nie zostało uprowadzone. Wraz z bratankiem właściciela domu postanawiają działać. Czy udało im się poznać tożsamość mężczyzny w czarnym płaszczu? Czy tajemnice, które odkryje Sera zmienią jej postrzeganie jej wyjątkowości i tego kim jest?

Autor: Robert Beatty
Tytuł: Serafina i czarny płaszcz
Wydawnictwo: Mamania
Strony: 298

Książka napisana jest lekkim piórem, przez co czyta się ją szybko i bez większych problemów. Autor postarał się, by historia działała czytelnikowi na wyobraźnię, a w opowieści nie zabrakło momentów grozy, które wyszły wspaniale. Główna bohaterka przedstawiona ciekawie i z nutą tajemniczości, dziewczynka z nadnaturalnymi umiejętnościami, zdeterminowana i odważna. Porównując ją do innych bohaterów jej kreacja wyszła wspaniale. Serafina dowiedziała się kim naprawdę jest, ale i musiała zmierzyć się z Nieznajomym, który uprowadzał dzieci. To budowało w tej książce napięcie, które towarzyszy czytelnikowi aż do samego końca.

Podsumowując to książka fantastyczna przeznaczona dla młodych czytelników, ale i nie tylko. Oprócz dobrze zbudowanej tajemniczej historii, czytelnik może poczuć chwile grozy na swojej skórze. Opowieść pozostawiająca niedosyt, pełna sekretów i wydarzeń, które zmieniają bieg fabuły. Polecam każdemu, kto szuka książki, która go zaskoczy. Ja z pewnością kiedyś jeszcze wrócę do książki autorstwa Roberta Beatty, bo dawno nie bawiłam się tak dobrze, jak w Biltmore.

0 komentarze:

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*