2016/07/27

Recenzja #137 - Sarah Dessen „Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej”



Kiedy byłam mała bardzo często prosiłam tatę o gwiazdkę z nieba. On odpowiadał mi wtedy, że każda spadająca gwiazda to jedno moje marzenie, które kiedyś w przyszłości się spełni. Książka autorstwa Sarah Dessen „Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej” to urocza lekka powieść, która jest idealna na wakacje. Można przy niech odpocząć. Nie jest wymagająca i wprowadza czytelnika w bardzo dobry nastrój.

Czasem mam ochotę odpocząć i sięgam po powieści, które nie wymagają ode mnie dużego nakładu energii, a dzięki nim leżąc w słońcu odpływam i godziny upływają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Książkę, którą dostałam od Wydawnictwa HarperCollins Polska trafiła w mój gust i mam nadzieję, że kiedyś będę miała ponowną okazję spotkać się z tą autorką.

Autor: Sarah Dessen
Tytuł: Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej
Cykl: -
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Strony: 447

„Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej” to opowieść Emaline, dziewczyny, która po zakończonych wakacjach ma wybrać się na studia. Pracuje w rodzinnej firmie Agencji Wynajmu Nieruchomości Colby zajmując się różnymi drobnymi sprawami – sprawdzanie czy domy wynajmowane dla ich gości są dobrze wysprzątane, pierwsze spotkanie z gośćmi VIP i podarowywanie im poczęstunków. To właśnie podczas takiego spotkania poznaje Theo. Sympatycznego chłopaka – studenta szkoły filmowej, który pracuje dla reżyserki, która przyjechała do Colby nakręcić film dokumentalny o jednym z mieszkańców. Wydawać by się mogło, że to, co czeka Emaline to zwykły wakacyjny romans, ale los sprawia, że do Colby przyjeżdża jej ojciec, który wcześniej nie dbał o to by ich relacje były jakoś blisko. Co z tego wszystkiego wyniknie? Czy Emaline dowie się, co planuje jej ojciec? Czy wakacje spędzone z Theo to tylko wakacyjny romans, a może wszystko może się jeszcze zmienić?

To moje pierwsze spotkanie z autorką i muszę przyznać, że jest to urocze spotkanie. Bohaterowie nie są płytcy, ale nie mogę stwierdzić, że są oni jakoś bardzo dobrze wykreowani. Są po prostu prości i każdy z nich reprezentuje znane wszystkim zachowania. Ciężko się doczekać jakiegoś zaskoczenia z ich strony. Ona – poukładane życie, trochę skrzywdzona przez los, przez co chce być perfekcyjna we wszystkim by udowodnić sobie i tym, którzy ją zawiedli, że są w błędzie. On – zabawny, tajemniczy, sympatyczny Pan Nieznajomy, który przy bliższym spotkaniu wszystko zmienia. Bardzo polubiłam też bohaterów drugoplanowych – no może oprócz Luka – byłego chłopaka Emaline. Taki schemat zastosowany przy bohaterach pomaga nam się odprężyć, książka dzięki temu jest lekka, ale to na pewno nie sprawia, że zapada nam w pamięć.

Być może to tylko moje wrażenie, ponieważ nie mam porównania gdyż nie czytałam innych powieści Sarah Dessen, ale niemniej jednak powieść mi się podobała. Odpoczęłam przy niej tak jak zamierzałam i szybko ją przeczytałam. Największym atutem tej książki podobał mi się wątek głównej bohaterki z jej ojcem i tatą. Autorka przecudnie przedstawiła te dwie relacje. Relację córki z ojcem biologicznym i relację córki z tatą, który wychowywał ją i troszczył się o nią, mimo że nie jest jego biologicznym dzieckiem. Co więcej widać, jaki cel miała autorka pisząc taką powieść – według mojej opinii – pokazała, jak ważne są relacje rodzinne, że to, kim jesteś zależy od tych, którzy naprawdę cię cenią. A błędy z przeszłości mogą być czasem ciężkie do odbudowania.

Podsumowując książka „Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej” to lekka i prosta lektura, która jest urocza i mimo schematu można się przy niej odprężyć. Jest to idealna książka na lato by zabrać ją na plażę. To niewymagająca książka, z pięknym przesłaniem i powinna spodobać się każdemu, kto uwielbia czytać takie życiowe sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu z nas.

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska!


3 komentarze:

  1. Takiej odprężającej lektury mi potrzeba ... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo, chętnie sięgnę po tę książkę, latem mi takich brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie sięgnę po nią, jeśli nadarzy się okazja ;)

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*