2016/04/20

Recenzja #116 - Kirsty Moseley „Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno”

Kirsty Moseley napisała książkę, która jest przyjemna i w sam raz na jeden wieczór z kubkiem herbaty. Na początku publikowała swoje powieści w Internecie i zyskała dzięki temu sympatię swoich czytelników. Mi osobiście „Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno” bardzo mi się podobał i odprężyłam się przy tej książce do maximum. Lekka, z uśmiechem napisana książka, ot co!

Autor: Kirsty Moseley
Tytuł: Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno
Cykl: -
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Strony: 351

Główną bohaterką jest Amber, która w swoim życiu bardzo wiele przeszła. Mieszka z mamą i bratem. Od małego żyła w ciągłym strachu, przez co teraz ciężko jest jej się otworzyć przed kimkolwiek. Jej ojciec był okropnym człowiekiem i to dlatego dziewczyna ciężko znosi jakikolwiek kontakt fizyczny. Cały jej koszmar rozpoczął się, kiedy miała osiem lat. To także wtedy do jej pokoju zaczął przychodzić Liam - chłopak z sąsiedztwa. Pomagał jej zapomnieć, pocieszał i zasypiał wtulony w nią. Liam to tajemniczy chłopak, w nocy wydaje się być czuły i troskliwy. Gdzie na co dzień zachowuje się jak dupek i traktuje dziewczyny przedmiotowo. Co myśli Amber na jego temat? I jak poradzi sobie z tym wszystkim co rodzi się między nimi? Czy warto dać komuś szansę, kto tak naprawdę na nią nie zasługuje?

Książka jest urocza i każdy kto zaczytuje się w takich miłosnych nastoletnich historiach na pewno się w niej odnajdzie. Ta książka jest obrazem młodzieńczych uczuć i tego z czym niekiedy zmagają się młodzi ludzie. „Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno” mimo że porusza poważne tematy potrafi jednak pokazać czułość i romantyczność. Powiem szczerze, że widzę nawet kilka podobieństw z książką innej autorki - Colleen Hoover „Hopeless”. Może nie jest to powieść na tyle ujmująca, ale jednak te wszystkie zachowania pokazują jak młodzi potrafią być niekiedy naiwni. Było mi trochę przykro z powodu głównej bohaterki, że musiała doświadczyć takiego losu. Jeszcze, że zafundowała jej to osoba z jej najbliższego otoczenia. W takich sytuacjach bardzo często obwiniamy siebie za taką a nie inną sytuację. Lubię powieści, które dotykają nie tylko cukierkowych i lukrowanych wątków. Które pokazują coś i nie są puste. Osobiście polecam tę książkę i tak jak wspomniałam dla mnie była ona dobra by oderwać się od codzienności i ciężkiego dnia. Czasem odrobina takiej miłości i lekkości pióra zafundowanego przez autorkę może zdziałać cuda. W moim przypadku właśnie tak się stało.

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska!



12 komentarzy:

  1. Zgodzę się z Tobą w jednym - ta książka faktycznie jest urocza i jeżeli ktoś lubuje się w młodzieżówka, przy jakich mózg nie musi się wysilać, to coś dla niego. Niestety, ale mój gust całkowicie rozczarował się innymi aspektami tej książki, a Amber doprowadzała mnie do szału. :D
    Pozdrawiam,
    Chaotyczna A.

    P.S. Wybacz, za lekki "spam", ale zapraszam do wzięcia udziału w konkursie: chaosmysli.blogspot.com/2016/04/konkurs-wygraj-ksiazke-magorzaty.html - być może Ty bądź ktoś z Twoich czytelników się skusi. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka czeka już na swoją kolej na czytniku, mam nadzieję, że mi się spodoba, mimo że to nie do końca moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Opis tej książki jest naprawdę intrygujący i w sumie nie przeszkadzałaby mi te przesłodzone sceny, bo ostatnio szukam czegoś takiego, ale trochę odstraszają mnie opinie, że znajduje się w niej dużo nielogicznych zachowań.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdy zaczynałam czytać tę książkę, nie podobała mi się ta cukierkowość, jaką zafundowała autorka w pierwszej połowie. Ale potem, gdy akcja ruszyła w bardziej poważnym kierunku, mogłam wreszcie powiedzieć, że jest to Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno to bardzo dobra robota! :)
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam te książkę niedawno i muszę powiedzieć, że dobrze się czyta tak lekko.


    http://domowerecenzjepauli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Co chwilę napotykam recenzje tej książki. Ale jakoś przekonana się nie czuje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocza, ale dla naprawdę młodego czytelnika... Ja niestety chyba już jestem na takie powieści za stara i dojrzałam w niej pełno wad.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie urzekł już sam tytuł. Potem zobaczyłam okładkę, a następnie przeczytałam opis. I ZAKOCHAŁAM SIĘ!! Jeśli szybko nie przeczytam tej książki, to chyba zwariuję <3
    I nominowałam Cię do TAGu:
    http://ksiazki-mitchelii.blogspot.com/2016/04/kreatywny-booktag.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko brzmi ciekawie i czuję, że może mi się spodobać. Mam nadzieję, że zapoznam się z tą książką jak najszybciej ^^

    → borenium.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobała mi się ta książka, ale nie była zachwycająca. Czasami była trochę przesłodzona i nienaturalna, ale jak piszesz książka na jeden wieczór :D Lekka i niezobowiązująca :D
    Pozdrawiam :D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiła mnie ta pozycja, więc kto wie, może uda mi się w najbliższym czasie ją przeczytać? Czasami lubię takie lekkie, proste książki do poczytania, nad którymi nie muszę za bardzo wytężać mózgu. Poza tym takie romanse są moim ulubionym gatunkiem, zaraz obok fantastyki.
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do siebie na recenzję "Dziewczyny z pociągu" :)
    http://planeta-recenzji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*