2016/04/05

Recenzja #113 - Anna Todd „Before. Chroń mnie przed tym czego pragnę”

Czytałam wcześniejsze tomy serii After jeszcze na Wattpadzie. Później zapoznałam się z pierwszym tomem tej serii i byłam średnio ucieszona, że tak to teraz wygląda. Za dużo było w tym dramaturgii, coś mi nie grało. Decydując się na „Before. Chroń mnie przed tym czego pragnę” obawiałam się, że znowu spotka mnie milion powrotów i rozstań. Opis mówi jasno, że to jest historia miłości #Hessa z punktu widzenia Hardina. Cóż z tego wynikło? Coś polubiłam w tej serii czy nie? Co mi się spodobało, a co denerwowało? Znalazło się kilka rzeczy.

Autor: Anna Todd
Tytuł: Before. Chroń mnie przed tym czego pragnę
Seria: After (tom 5)
Wydawnictwo: Między słowami
Strony: 380

Muszę zaznaczyć, że jest to piąty tom tej serii i szczerze przyznam, że chciałabym by była to ostatnia część. Dlaczego? Uważam, że autorka wyczerpała już wszystko co mogła napisać, a niekiedy lepiej jest zakończyć pisanie na mniejszej ilości tomów niż przedłużać serię w nieskończoność. Choć w tym przypadku książka nie jest tak długa w porównaniu do innych tomów. W tej części poznajemy życie Hardina i to wszystko co działo się przed i po poznaniem Tessy. Ich znajomość od początku nie była łatwa a zaczęła się od zakładu, gdzie Tess była tylko i wyłącznie kimś kogo trzeba zdobyć, a potem porzucić. Jednak ci, którzy znają ich historię wiedzą, że to nie było takie proste jak mogłoby się wydawać, ponieważ i to widać w tym tomie chłopak sam walczy z własnymi uczuciami. Kocha dziewczynę, ale jednocześnie boi się jakiegokolwiek ryzyka. Sam siebie się wstydzi, tego jakim był wcześniej chłopakiem. Hardin w tym tomie został obnażony ze wszystkiego za czym się skrywał i chciał pozostać niewidzialny. W końcu wiadomo kim on jest i dlaczego takim się stał. Widać także jak bardzo pragnie się zmienić mimo że postępuje niekiedy niewłaściwie.

Powiadają, że „Każdy chce być kimś dla kogoś”. Wydaje mi się, że mimo swoich wad Hardin bardzo pragnął być kimś dla Tessy, bo nie uważał się za godnego by taka dziewczyna go kochała. Książka pod względem tego ukazania podobała mi się mimo że odczuwałam czasem chęć zapytania się autorki dlaczego w tak prymitywny sposób pokazała kreacje bohaterów. Nie lubię kiedy w książkach czytam co jakiś czas multum przekleństw. Moim zdaniem dobry autor potrafi napisać tak historię by była ona piękna, prawdziwa bez tylu przerywników. Fakt czasem są one potrzebne i w „Before. Chroń mnie przed tym czego pragnę”, niektóre momenty tego wymagały. Jednak zwyczajne rozmowy np. siostry z siostrą można było inaczej rozegrać. Wiem, że teraz czepiam się zanadto treści, ale jednak na dłuższą metę takie coś kole w oczy i traci się główny wątek, który chce nam się przekazać.

Jestem rozczarowana pod względem stylu jakim została napisana ta książka. Sądziłam, że 27 lat u autorki wykaże się głębszą dojrzałością zwłaszcza tą emocjonalną. Mimo to zapewne wszyscy fani tej serii będą czuli się usatysfakcjonowani opisem uczuć Hardina do Tessy, bo trzeba przyznać, że są one nam podane na dłoni. Oczywiście czytając miłość Hessa kibicuje się im, bo jak wiadomo miłość jest bardzo ważna, a do tego mamy przed sobą całkiem nową i o dziwo bardziej ludzką twarz Hardina niż kiedykolwiek.

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję Znak Literanova!

6 komentarzy:

  1. Jestem strasznie ciekawa całej tej serii! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam, jak na blogu pojawiały się recenzje pierwszego i drugiego tomu, już wtedy wiedziałam, że ta opowieść jest nie dla mnie. Ale żeby napisać aż pięć książek z tej samej serii? Wow...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam pierwszy tom i zaczęłam nawet drugi! Ale czy dobrnę do piątego? Wątpię. Jak dla mnie cały fenomen tej serii polega na tym, iż był to ff o 1D. Fabuła nie jest porywająca, cały związek Hardina i Tessy również. Ich relacja idzie według schematu seks, kłótnia, godzą się, seks, kłótnia, godzą się i ciągle to samo...

    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż, ja do czynienia z tą serią jeszcze nie miałam i zupełnie szczerze mówiąc, nie ciągnie mnie do niej, to zdecydowanie nie moje klimaty, romanse i wątki miłosne w książkach zwyczajnie mnie irytują xD Zwłaszcza, że piszesz o swoim rozczarowaniu tą książką, takie mieszane uczucia zupełnie mnie do Anny Todd i jej powieści nie przekonują.

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. After nie czytałam i nie mam zamiaru czytać. Autorka wybiła się na pierwszej części i resztę stworzyła taką samą, z tym, że pozamieniała wszystkie wątki. To puste romansidło dla niezaspokojonych uczuciowo nastolatek. Nie polecam, nie wydawajcie pieniędzy ludzie, bo nie warto.
    Pozdrawiam i zapraszam na nową recenzję,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  6. ja wczoraj skonczylam czytać 4 część . strasznie sie wkrecilam, mi sie podobalo. mimo tych hustawek itp., bo sama kiedys bylam jak Hardin. moze niekoniecznie taka powalona, ale tez mialam hustawki nastrojów itp. od kilku lat walcze z tym, ze sobą. mam dziecko i staram się ;) .
    http://pa2ul.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*