2016/03/12

Recenzja #108 - T. R. Richmond „Prawda o dziewczynie”

Ta książka cię zaskoczy, a wszyscy fani „Zaginionej dziewczyny” na pewno docenią tę książkę, która była dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Odkrywanie kart przy czytaniu tej powieści było tysiąc razy ciekawsze niż gra. „Prawda o dziewczynie” to thriller psychologiczny, który opiera się w głównej mierze na emocjach. To już kolejna książka z tego gatunku w moich rękach w tym miesiącu i muszę przyznać, że czuję się zafascynowana tym gatunkiem. Historia nietuzinkowa, przedstawiona w odmienny sposób niż dotychczas. Naprawdę warto sięgnąć po tę pozycję, by przekonać się co w niej takiego odmiennego.

Główną bohaterką powieści jest Alice Salmon, zwykła dziewczyna, która po ostatniej imprezie ze znajomymi nie wraca do domu. Okazuję się, że Alice uległa nieszczęśliwemu wypadkowi, jej ciało zostaje wyłowione z rzeki. I mogłoby się wydawać, że to jest koniec tej opowieści, bo co tu niby opowiadać, skoro dziewczyna była pijana i nie uważała, być może sama się zabiła? Jest ciało, jest tajemnica, którą trzeba rozwiązać. Dojść do wniosków, czy Alice stała się ofiarą wypadku czy może młoda dziennikarka została zepchnięta i gdzieś czai się morderca? Niestety finał tej powieści jest mi znany, ale nie mogę o nim opowiedzieć, bo co mielibyście czytać. Potrzebna wam tajemnica i chęć dowiedzenia się, co Jeremy Cooke odkrył. Warto zaznaczyć, że w tę sprawę bardzo zaangażował się ten bohater, który prowadzi śledztwo, zbiera materiały i próbuje sam odpowiedzieć sobie na pytanie: co się stało Alice Salmon?

Autor: T. R. Richmond
Tytuł: Prawda o dziewczynie
Cykl: -
Wydawnictwo: Otwarte
Strony: 396

To co było dla mnie dużym zaskoczeniem w książce był układ. Brak w niej rozdziałów, gdzie z ułożonego układu zdarzeń przechodzimy do wyjaśnienia. O całym życiu Alice, jej rodziny, przyjaciołach, pracy dowiadujemy się z fragmentów wielu różnych zapisków. Wymienić tutaj mogę artykuły prasowe, notatki policyjne, listy, posty i komentarze zamieszczone na różnych portalach, smsy, maile. Autor w bardzo dobry sposób usytuował miejsce innego bohatera jako głównego narratora tej opowieści. Profesor Cook, który znał ofiarę można powiedzieć, że pisze książkę w książce i przyznam, że to co zostało przede mną odkryte wywarło na mnie nie małe wrażenie. Jeśli mam być szczera, to bardzo mi się spodobało, że T.R. Richmond postawił na takie przedstawienie fabuły. Dzięki temu książka jest ciekawsza, a sama historia wciąga nas w wir. A czytanie postów z Facebooka, Twittera czy artykułów prasowych pozostawia pewien niedosyt. W moim przypadku skutkowało to tym, że nie mogłam oderwać się od czytania i odkrycia prawdy. Prawda w tym przypadku może mieć różne oblicze. I niekoniecznie to co przedstawiają nam ludzie, jest takie samo, gdy skonfrontuje się to z plotkami, statusami na portalach społecznościowych czy mailach.

Alice była dla mnie bohaterką, która od początku była dla mnie chodzącą tajemnicą. Miała wiele różnych zachowań, które niekiedy same sobie przeczyły. To jaka była dla rodziny nie było tym samym jak przedstawiała się w Internecie na swoim blogu lub postach na swoich kontach społecznościowych. Powierzchownie była zwykłą dziewczyną. Jednak jej wnętrze skrywało więcej niż mogło nam się wydawać. „Prawda o dziewczynie” to powieść godna uwagi. Posiada ona prostą fabułę, ale to inne elementy składają się na mocniejsze akcenty w tej książce. Autora podziwiam za wybranie takiej formy napisania powieści. W tej książce i to jest pewne zaskoczy cię ludzka psychika, to ona jest tutaj głównym ośrodkiem tego, dlaczego, jak i po co? Książka skierowana dla osób, których ciekawi zagadkowa fabuła lub taki gatunek książek. Serdecznie polecam!

Za książkę z całego serca dziękuję Wydawnictwu Otwartemu!

2 komentarze:

  1. Niedawno czytałam książkę, która złożona była z zapisków prasy, fragmentów książek, czy transkrypcji nagrań i od tamtego czasu zaczęłam uwielbiać taką formę powieści. Jakiś czas temu usłyszałam o Prawdzie o dziewczynie i zainteresowała mnie w głównej mierze okładka, a teraz gdy znam już zarys fabuły i wiem, że autor zdecydował się na inną niż zwykle formę narracji to mogę tylko mieć nadzieję, że ta książka jak najszybciej wpadnie w moje ręce! :D
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę się musiała mocno zastanowić, czy się za nią zabrać, czy też nie. Obawiam się, że będę się przy niej nudzić, nie wiem czemu, ale tak coś czuję.


    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie. ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*