2015/02/23

Recenzja #40 - Sherry Argov „Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?”

Zołza = Jędza? Czy jestem, tytułową zołzą? Nie wiem. Natomiast pewnym jest, iż po przeczytaniu tego poradnika wiadomo, że zołza nie jest jędzą ani wredną nieczułą kobietą. To raczej jej niezależność. Ja sięgnęłam po tę książkę dzięki mojej przyjaciółce Katarzynie. Oczywiście nie biorę jej jako wzór, patrzę na nią z przymrużeniem oka. Poradnik, to porada, która nie musi być w 100% trafna. Tylko niektóre jej części okazują pewne zależności. Czy warto być zołzą? Zapraszam do rozwinięcia. 

Z ciekawości wpisałam sobie w Słownik Synonimów słowo zołza, wyskoczyło: złośnica, piekielnica, choleryczka, kłótnica, awanturnica, krzykaczka, krzykała, arogantka, furiatka, wiedźma, czarownica, jędza, baba jaga, żmija itp. Z czego najbardziej spodobały mi się te, które podkreśliłam. Bo czego nie? Pojawia się także synonim jędza, jednak nie zgadzam się w pełni ze stwierdzeniem, że mężczyźni tylko i wyłącznie kochają zołzy. Bez przesady! 
Poradnik ten jest światowym bestsellerem, zgodzę się z faktem, że kiedy zacznie się go czytać bardzo szybko można utonąć w treści i spokojnie przeczytać tę pozycję w jeden wieczór. Książka doczekała się kontynuacji pt. Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy? Jestem przed lekturą, ale wątpię, iż szybko po nią sięgnę z tego względu, że inne książki czekają na przeczytanie i jakoś nie pali mi się do kontynuacji.


„A więc zołza jest bardzo miła. Jest słodka jak brzoskwinia. Ale każda słodka brzoskwinia ma w środku bardzo twardą pestkę”.

Tak jak wyżej wymieniłam słowo zołza kojarzy się w większości z wredną, egoistyczną, choleryczną, krzykliwą babą, która sprawuje kontrolę i to ona ma ostatnie słowo do powiedzenia, jeśli chodzi o związek i to jak ma zachowywać się jej partner. Autorka jednak postawiła na odmienność tego słowa i tytułowa zołza w poradniku to kobieta niezależna, znająca swoją wartość, mająca własne pasje, pragnienia i życie osobiste, którym nie dzieli się z mężczyzną. Ma z nim swój świat, ale nie zapomina o swoim gniazdku, w którym to dąży do własnych celów. Przeciwieństwem zołzy, jest kobieta nadopiekuńcza, która pozbawiła siebie poczucia własnej wartości, bez partnera czuje się pusto i jest niewarta. To okropna strona kobiety, która ciągnie za sobą same negatywy. Dlaczego? Uważam, że tkwiąc w poczuciu bezsilności i nie wartości same siebie wpędzamy w jakieś poczucie winy, że to tylko i wyłącznie nasza wina. Totalna bzdura, kłamstwo, wszystko wyssane z palca. Nie wolno pozwalać sobie na takie zniewolenie. Skąd o tym wiem? Przyznaję miałam podobnie, ale nie tak samo. W pewnym stopniu stałam się zołzą, ale nie tą przysłowiową podaną przez Słownik Synonimów.

Poradnik przedstawia 100 zasad atrakcyjności, na które kobieta powinna zwrócić uwagę i być może wprowadzić w swoje życie, aby jej partner był coraz bardziej w niej zakochany. Z rad jakie podała nam autorka dowiecie się jak zachowywać się na pierwszych randkach, co na nich gotować, co robić, a czego nie robić itp. Zasady i przykłady zostały opisane na podstawie rozmów jakie autorka przeprowadziła z wieloma mężczyznami. Przykłady wyjęte z życia, więc daje nam lepsze przedłożenie na nasze zachowanie.

„Kiedy ludzie pokazują ci, kim są, wierz im... za pierwszym razem”.

Książkę czyta się szybko, a to za sprawą jasnego i prostego języka oraz dawki humoru jaka została wpleciona. Jednak nie ze wszystkimi poradami się zgadzam. Oczywiście kobieta powinna być ciut wredna, nie zawsze miła i uległa. Być może od czasu do czasu powinna zmanipulować swojego mężczyznę tak by bez jego wiedzy osiągnąć to czego pragnie. Ale na studiach zawsze mi powtarzają, że teoria to teoria. W praktyce bywa rożnie, a nie zapominajmy, że jeśli w takiej relacji pojawi się miłość i przywiązanie to trudno takie zasady stosować. Warto pamiętać i czasem spróbować, ale w sytuacji kiedy np. rutyna zaczyna dopadać związek. Kobieta nie powinna grać określonych ról. To nie teatr nie ma widowni, a ona powinna być prawdziwa i autentyczna. To w takiej kobiecie zakochuje się facet, pragnie jej i chce ją poślubić. Naturalność i prawdziwość. To klucz do sukcesu. Co nam to da, że będziemy go chwalić za każdą rzecz, którą zrobi, a będziemy udawać, że znowu po raz enty w miesiącu wychodzi z kumplami na piwo i nie zastanawia się co my będziemy robić. Udawanie i tłamszenie w sobie uczuć nam nie pomoże. Przecież to nie tylko my się staramy, chcemy, aby on też miał dla nas czas i zainteresował się nami. Niektóre rady pomagają w sytuacji, np. kiedy chcemy podgrzać atmosferę wzajemnych relacji. Jednak warto moim zdaniem znaleźć przysłowiowy złoty środek. Poradnik pokazuje wiele życiowych sytuacji, które pomogą nam otworzyć oczy i ujrzeć błędy.

Podsumowując uważam, że bycie sobą jest najważniejsze, znając przy tym poczucie własnej wartości. Moim zdaniem książka skierowana jest do kobiet, które potrzebują pomocy w określeniu być może tego co robią źle. Poradnik odkrywa tajemnice relacji damsko-męskich, pomoże zrozumieć błędy. Ułożyć siebie na całkiem nowych zasadach.

*zdjęcia z google.com

Majka

0 komentarze:

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*