2015/02/01

Recenzja #36 - Richard Paul Evans „Obiecaj mi”





W zamkniętych na klucz i ukrytych w szafie szkatułkach przechowuję dwa naszyjniki. Są podarunkami od dwóch mężczyzn. Oba naszyjniki są piękne i cenne, nie noszę jednak żadnego z nich - jednego z powodu złamanej obietnicy, drugiego z powodu obietnicy dotrzymanej.

Obiecaj mi to moje drugie spotkanie z pisarzem. Biorąc książkę do ręki nie sądziłam, że pisarz uraczył nas taką historią. Bardziej spodziewałam się pięknej i wzruszającej historii miłosnej z happy endem. Lubię takie książki, dlatego moje nastawienie na samym początku było jak najbardziej zasadne.  To właśnie w takich książkach znajdujemy to czego czasem nie widzimy w prawdziwym życiu. Czasem w takiej tematyce książek szukamy rozwiązania, chcemy przeżyć smutki i radości z bohaterami, ponieważ się z nimi utożsamiamy. Takie historie, które kończą się dobrze, podnoszą nas w dużej mierze na duchu i dają nadzieję, którą my w jakiś sposób utraciliśmy z powodu problemów. 

Główną bohaterką jest Beth Cardall. Jest ona narratorką, która opowiada swoją historię życia. Wprowadza nas z każdym rozdziałem wgłąb tajemnicy, o którym nikomu nie powiedziała, ponieważ nie mogła. Jest to silna i zdecydowana kobieta. Mimo przeciwności, wie co musi zrobić by utrzymać swoją rodzinę, aby się nie rozpadła. Jest żoną Marca, z którym to ma sześcioletnią córkę Charlotte. Małżeństwo Beth nie jest usłane różami. W najmniej oczekiwanym momencie wszystko się zmienia, a główna bohaterka po tych wszystkich wydarzeniach w Święta Bożego Narodzenia poznaje Matthew'a. Zauroczył mnie ten facet! Wydał mi się taki idealny dla niej. Robił wszystko tylko żeby ją do siebie przekonać, a ona nie za bardzo chciała mu zaufać, ponieważ mężczyzna bardzo dużo o niej wiedział. Dlatego nie dziwię się, że Beth obawiała się jego intencji.


Złamane przyrzeczenia są jak rozbite lustra. Ranią tych, którzy się ich kurczowo trzymają i wpatrują w popękane odbicia samych siebie.

Nie mogę jednak powiedzieć co dokładnie wydarzy się w życiu Beth i czy zaufała Mattowi, ponieważ zepsułabym przyjemność z odkrywania tej niezwykłej tajemnicy. Myślę, że ta książka jest bardzo dobra i spodoba się nie tylko fanom, ale i nowym czytelnikom Evansa. Minusem jaki dla mnie był trochę rażący, to nieprawdopodobieństwo niektórych wydarzeń, brak realności sytuacji. Ale tak czy inaczej mogę puścić to w niepamięć.  Obiecaj mi o romantyczna książka o wielkim uczuciu, ale także ukazuje pewną ważną sprawę w życiu ludzi, a mianowicie, że warto się czasem zatrzymać. Zatrzymać i popatrzeć na ten pędzący świat z boku, dowiedzieć się co jest dla nas ważne. Książka o zaufaniu, miłości do mężczyzny, ale także i córki, o poświęceniu. Czyta się ją zdumiewająco szybko. Daje słowo, że tajemnice które wychodzą na jaw dając nam jednocześnie wiele pytań. Nie pozwalają na to by przerwać sobie tak przyjemną lekturę.

Z całego serca polecam tę książkę.

0 komentarze:

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*