2015/01/11

Recenzja #29 - Naznaczona

Naznaczona to, książka która rozpoczyna cykl Domu Nocy. Wchodzimy do mrocznego Domu Nocy i poznajemy świat wampirów. Dzięki tej książce przekonałam się, że ten klimat nie jest dla mnie. Nie zaciekawiła mnie niczym. Czytałam, bo czytałam, ale bez rewelacji. 

Książka napisana przez matkę i córkę, Starano się nadać tej powieści jakiegoś świeżego powiewu, ale moim zdaniem z marnym skutkiem. Kolejna książka przypominająca sagę Zmierzch. Nie wiem od czego to zależało, ale czytając miałam mieszane uczucia, raz ja lubiłam, a raz nienawidziłam, że chciałam ją zamknąć i powiedzieć sobie dość. Tekst niby spójny, był jak roztrojony instrument. Miałam wrażenie i o dziwo dalej go mam że przeczytałam słabo napisaną książkę o być może ciekawej i oryginalnej fabule, ale nie trafiającej w moje gusta. 

Główną bohaterką jest Zoey, która zostaje naznaczona. Oznacza to dla niej to, że musi się przenieść do Domu Nocy, by mieć jakiekolwiek szanse na przeżycie i zmianę w wampira. Rodzice nie chcą jej pomóc, a nastolatka jest zmuszona poprosić o pomoc swoją babcię. Jednak przed trafieniem do Domu Nocy, Zoey rani się w głowę i traci przytomność. Ten wypadek dał otwartą furtkę dla Nyks. Bogini którą czczą wampiry. Właśnie ona wybiera sobie główną bohaterkę na przedstawicielkę w jej świecie i kiedy Zoey odzyskuje przytomność, budzi się z zupełnie innym znakiem niż na początku.

Świat przedstawiony przez autorki jest naprawdę fajny i z pewnością jest to dobry materiał na książkę, ale z drugiej strony tak jak wspominałam. Brakowało mi czegoś co mogłoby mnie zaciekawić na tyle bym chciała sięgnąć po kolejny tom i zaczytywać się w życiu Zoey. Tak się jednak nie stanie, to był początek i lepiej będzie jak zakończę go w tym momencie. Jednak jak wiadomo ile czytelników tyle opinii. Moja nie jest zbyt pochlebna, ale jeśli kogoś interesują takie tematy serdecznie polecam. To na pewno całkowicie inna historia, która nie jest podobna ani do Zmierzchu, ani do Pamiętników wampirów. To naprawdę coś odbiegającego od normy, ale nie dla mnie. 

Dziś krótko zwięźle i na temat.
Pozdrawiam!

Majka

9 komentarzy:

  1. Czytałam dawno temu i przez osiem tomów śledziłam wydarzenia w Domu Nocy, potem odpuściłam. Bardzo przeciętne czytadło, gdybym teraz się zabierała za ten cykl, pewnie nie zabrnęłabym dalej, niż do drugiego tomu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie na pewno przygoda z Zoey zakończyła się w momencie skończenia Naznaczonej ;)

      Usuń
  2. Raczej nie czytam takich książek, odpuszczę sobie.

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawa bardzo:)

    obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie, abym mogła się odwidzięczyć ♥Mój blog♥ buziak kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja pamiętam jak na początku tej książki się nudziłam.. Ale wytrwałam i przeczytałam kolejne części... I wiesz nie to, że przez cały czas była nudna czy mnie nie wciągnęła ale mieć 3 chłopców na raz o dla mnie przesada < w późniejszych częściach> I tam coraz bardziej kręcą. Poprzestałam czytać nawet nie pamiętam na której części :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Sporo o tej serii czytałam, ale jeszcze nie zabrałam się za lekturę. Może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*