2017/05/22

Najbardziej brutalna prawda to ta o nas samych - recenzja książki #213 - Tarryn Fisher „Margo”

Tarryn Fisher to autorka, która oprócz świetnych historii, potrafi stworzyć ciekawe postacie. Każdy z bohaterów jest inny. Jego charakter, styl bycia, wygląd. To właśnie oni grają najbardziej na emocjach czytających, dobrze skonstruowany bohater, a Margo... 

Muszę przyznać, że książka bardzo mnie zaszokowała. Nie spodziewałam się takiej historii to raz, a po drugie, tak skonstruowanej głównej bohaterki jaką jest Margo. Dziewczyna ma swoje tajemnice, a prawda o niej jest bolesna. Nie jest ona jak inne swoje koleżanki. Jej życie to jedno wielkie piekło na ziemi stworzone przez matkę. Matkę - prostytutkę, która ma w nosie swoje dziecko i traktuje je jako służącą. Margo mieszka w Bone, gdzie każdy dzień spędza w samotności, no może nie do końca, bo poznaje chłopaka - Judaha - chłopaka z sąsiedztwa. Chłopak jest niepełnosprawny, ale pokazuje dziewczynie świat, którego wcześniej nie znała. Jednak to nie wszystko, ponieważ w okolicy ginie dziewczynka i nastolatkowie postanawiają na własną rękę zacząć własne śledztwo. Co z tego wynikło? Jaką cenę przyszło obojgu zapłacić za prawdę, o której się dowiedzieli?

Autor: Tarryn Fisher
Tytuł: Margo
Wydawnictwo: SQN
Strony: 350

Z autorką miałam okazję się już spotkać, gdy czytałam jej serię Mimo moich win. Już wtedy polubiłam styl i to jak sprawnie i z wielkim wyczuciem dawkuje wszystkie emocje i uczucia. Trzeba to powiedzieć głośno Tarryn Fisher wrzuca swoich czytelników do shakera i wstrząsa nimi porządnie, także później nie potrafią zebrać swoich myśli w jakąś sensowną całość. Margo jako bohaterka już od pierwszych stron intryguje swoim zachowaniem. Niełatwo rozgryźć tę dziewczynę i naraz pojawia się w niej tyle emocji, że każda z nich zaprzecza sama sobie. To spotkanie dwóch osobowości - Margo - żyjąca w Bone - i tej drugiej, która marzy, aby wyrwać się z tego piekła. Przyjaciel dziewczyny Judah był miłym chłopakiem z sąsiedztwa, który pragnął z całych swoich sił i chęci pomóc jej, ale przez swoje kalectwo nie mógł tego zrobić tak jakby chciał.

„Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból” 

„Margo” to książka skomplikowana, ponieważ pani Fisher nie wybrała łatwego tematu, nie opowiada o sielankowej młodzieńczej miłości. Ona w kolejnej swojej powieści udowodniła, że potrafi pisać o trudnych, często zamiatanych pod dywan sprawach. W książce opisała sytuację, w której to matka katuje swoje dziecko, sprawę gwałtów czy morderstwa. Pokazała też drugą stronę - tę ciemniejszą - człowieka, który potrafi zrobić naprawdę okropne rzeczy tylko po to by się zemścić lub coś zadośćuczynić.

Podsumowując, jeśli szukacie powieści skomplikowanej, która zaskakuje, choć w tym przypadku bardziej szokuje to myślę, że „Margo” spełni oczekiwania. To powieść trudna, poruszająca tematy, o których zazwyczaj nie chcemy rozmawiać. Mnie książka bardzo się podobała, ale i wprawiła w niezłe odrętwienie, bo przez pierwsze godziny po jej przeczytaniu byłam skołowana i nie mogłam określić czy lektura podobała mi się na tyle, żebym mogła ją komuś polecić. Teraz już wiem, że tak i zachęcam, jeśli jesteście jej ciekawi.

6 komentarzy:

  1. Ja uważam, że nawet dorosłego może zszokować. Ta książka jest przeznaczona nie tylko dla młodzieży. Mi też się bardzo podobała, w pewnym momencie (i w sumie nadal nie wiem ) nie wiedziałam co jest prawdą, a co fikcją.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i miałam podobne odczucia. I podobnie jak Ty, w ogólnym rozrachunku uważam, że jest godna polecenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie książki są najlepsze :) Nawet jeśli nie było "wow", a książka siedzi Ci w głowie - to znaczy, że była wyjątkowa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem niezmiernie ciekawa, jakie wrażenie wywarłaby na mnie ta książka. Z tego względu nie pozostaje mi nic innego, jak sięgnąć po "Margo".

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka idealna dla mnie :D Na pewno przeczytam ^^
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dłuższego czasu mam ochotę tą książkę przeczytać, ale jakoś zawsze odkładam to na później. Może w końcu się za nią wezmę :)

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*