2016/04/17

Recenzja #115 - Corey Whaley „Chłopak, który stracił głowę”

Zdecydowanie przy tej książce straciłam głowę, może nie dosłownie tak jak bohater, ale jednak. Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Kolejna niesamowita historia, którą mogę wpisać na listę moich ulubionych książek. Historia młodego chłopaka, który pokonał śmierć. Travis - chłopak, który stracił głowę. Świetna książka i warta uwagi.

Głównym bohaterem jest Travis. Szesnastoletni chłopak, który jest nieuleczalnie chory, ma raka. Pewnego dnia dostaje propozycję, która może odmienić jego życie. Proponują mu eksperymentalne leczenie i wraz z rodzicami chłopak decyduje się na to by odciąć sobie głowę i przeszczepić ją do ciała zdrowego człowieka. Operacja wiąże się z wieloma komplikacjami, ponieważ nikt nie może mu zagwarantować tego, że przeżyje to na co się zgodził. Po przeprowadzeniu całego zabiegu Travis musi zostać wprowadzony w śpiączkę i liczyć na to, że kiedyś się obudzi. Na całe szczęście tak się dzieje i chłopak po pięciu latach znowu wraca do życia. Nic tak naprawdę się nie zmieniło oprócz nowego i co najważniejsze zdrowego ciała. Jednak to co jest inne i z pewnością mu się może nie spodobać to to, że w ciągu tych pięciu lat wiele się zmieniło i kiedy zostawił swoje życie decydując się na hibernacje, jego najbliżsi rozpoczęli swoje życie na nowo. Co zrobił Travis kiedy wybudził się ze śpiączki? Jak przyjął informacje na temat swoich przyjaciół? Czy chłopak pogodził się z nową rzeczywistością?


Autor: Corey Whaley
Tytuł: Chłopak, który stracił głowę
Cykl: -
Wydawnictwo: Otwarte
Strony: 350

Według mnie książka Corey'ego Whaley'ego to bardzo dobra książka, która wyróżnia się na tle innych. Bije od niej oryginalność. Dlaczego? Po raz pierwszy spotykam się z pomysłem, kiedy to chorej osobie odcina się głowę i przyszywa do innego ciała. Po prostu w głowie mi się to nie mieści! Kreatywnością jaką posłużył się autor, naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem. Nie dość, że to odebrało mi mowę to inne emocje i sprawy, z którymi zmagał się Travis były dla mnie bardzo ujmujące. Uwielbiam książki, przy których śmieję się i płaczę, ale uwierzcie mi to jest tylko ułamek tego co mogę wam napisać. Nie sądziłam, że przy takim pokazaniu fabuły można tak zabawić się uczuciami czytelnika. Temat choroby i tu trzeba podkreślić nieuleczalnej zawsze jest dla mnie trudny, a staje się jeszcze trudniejszy kiedy czytam o chorobie młodego człowieka.

„Chłopak, który stracił głowę” to książka wyjątkowa, oderwana od rzeczywistości. Bardzo dobrze przedstawiona i napisana. Przemyślana. Emocjonalna i łapiąca za serce. Travis jest bohaterem wrażliwym, ale i bardzo pewnym siebie. Pierwsze dowiedział się, że choruje na raka, a potem zdecydował się na to by wygrać ze śmiercią. Nie można żyć dwukrotnie, a jemu jednak to się udało. Cóż więcej mogę dodać chyba to, że tę książkę warto przeczytać. A czyta się ją lekko i nie czuć przy niej jakiegokolwiek zmęczenia. Nic się nie przeciąga i nic nie kończy się za szybko. Dobrze wyważona powieść. Jeśli szukacie książek, które poruszają ciężkie tematy, ale i zahaczają o jakiś morał. To jak najbardziej „Chłopak, który stracił głowę” jest taką powieścią. Czym jest śmierć w oczach młodego człowieka? A czym życie? Co jeśli to co stracimy możemy odzyskać? Ile jesteśmy w stanie poświęcić, by być szczęśliwymi? Uwierzcie mi straciłam dla tej książki głowę i jestem pewna, że sięgnę po nią za jakiś czas, ponieważ o dobrych książkach tak szybko się nie zapomina.

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwartemu!

5 komentarzy:

  1. Uwielbiam tę książkę ;) jest świetnie napisana i naprawdę wyjątkowa ;)

    litery-na-papierze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa recenzja. Już nie mogę się doczekać aż książka będzie moja. Czuję, że będzie to baardzo ciekawa historia :)

    zznosemwksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zafascynowała mnie fabuła tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka jest naprawdę oryginalna i ciekawa! Pomysł jest świetny, a całość wciąga!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że ta pozycja przypadła Ci do gustu. Nie jestem fanką tego typu literatury, jednak... Muszę po nią sięgnąć! Ostatnio sieje wokół siebie bardzo duże zamieszanie.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na nieco odmienny post,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*