2017/03/31

Podsumowanie miesiąca | marzec 2017

Marzec był ciekawy. Przeczytałam książki oparte na faktach i przyjemne, lekkie powieści. Znalazły się takie, które złapały moje serce i wywołały potok łez. Liczę na to, że kwiecień będzie równie dobry jak ten miesiąc.

W marcu przeczytałam:
 
Moimi planami na następny miesiąc jest przeczytanie minimum trzech książek. W kwietniu pojawią się recenzje dwóch jakie udało mi się przeczytać jeszcze w marcu. W głównej mierze kwiecień chce poświęcić pracy magisterskiej, która nabrała dużych rumieńców. Wiem, że jeśli skończę ją pisać to będę miała więcej czasu, by porobić kilka ciekawych projektów na blogu. Udało mi się też nawiązać ciekawą współpracę, o której dowiecie się już niebawem. Ponadto zaczęłam publikować swoją książkę na Wattpadzie. Cieszę się, że została, aż tak miło i dobrze przyjęta. Dzięki temu, wierzę w to, że ta historia jest wspaniała i warta, by świat się o niej dowiedział. Jeśli chcecie zapoznać się z treścią u góry na blogu możecie przenieść się na stronę Wattpada.


8 komentarzy:

  1. Aż dziesięć książek? Super wynik! <3

    Ja od początku roku staram się czytać sporo, ale gorzej mi idzie z recenzjami szczerze mówiąc, bo dłużej myślę, co by tu napisać w recenzji niż czytam :P

    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wynik! Ja staram się co miesiąc przeczytać przynajmniej 10 pozycji ale marzec skończyłam z 8. Na dodatek wszystkie masz zrecenzowane! Ja niestety mam zaległości w pisaniu;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. "Piasek Raszida" też udało mi się przeczytać w marcu :) Bardzo ciekawa książka, ale jakże inna od pozostałych powieści Sandersona. Czekam na kolejny tom :)
    10 książek to super wynik. Życzę Ci równie zaczytanego kwietnia!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczne wyniki, których szczerze gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Udany miesiąc za Tobą, oby kolejny był jeszcze lepszy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wowow genialny wynik! Gratuluję <3
    Powodzenia w kwietniu! :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  7. Wowowow. 10 książek? Szacun!! xd

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie no po prostu szacun. Podziwiam ludzi, którzy potrafią przeczytać w miesiąc ok 10 książek. Moim rekordem było 7 książek, które ogarnęłam w wolny miesiąc. Ale cóż. Podobno liczy się jakość, a nie ilość :)
    Pozdrawiam i powodzenia z magisterką :)

    czytamogladampisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*