2016/07/14

The Pokémon Book Tag




Pokemony są teraz na topie, a to dzięki aplikacji. Wszyscy chodzą i łapią Pokemony. Powiem szczerze, że nie rozumiem tego fenomenu, ale o tym w innym poście, (może jestem za stara? :D). Dziś zapraszam Was do TAG-u książkowego. Kto szuka nie błądzi, poszperałam w Internecie i znalazłam. Przetłumaczyłam i mamy polską wersję Pokemon Book Tag.

1. Twój startowy Pokemon – pierwsza książka, która rozpoczęła twoją przygodę czytelnika
Moją pierwszą książką, dzięki której rozpoczęłam czytanie jest „Zmierzch”. Czytałam ją będąc w sanatorium. Rozkochała we mnie chęć czytania.

2. Pojawienie się legendarnego Pokoemona – książka podpisana przez autora
Hm… tak przeglądałam moją półkę z książkami, ale niestety nie mam żadnego autografu autora.

3. Magickarp ewoulował w Gyaradosa! – książka, której początek był słaby, ale okazało się, że jest bardzo dobra
Akademia Pennyroyal, Hopeless, Linia serc.

4. Jigglypuff śpiewa – książka, która sprawia, że zasypiasz
Seria Pamiętników Wamipirów.

5. Skitty przyciąga swoją uwagę – książka, w której ostatnio jesteś zakochany
Ostatnio zakochałam się w kilku książkach. Kocham „Powietrze, którym oddycha” czytałam tę książkę po angielsku i jestem szczęśliwa, że pojawi się ona w polskim tłumaczeniu. Premiera 20 lipca 2016, Wydawnictwo Filia.

6. Elitarna czwórka – twoje cztery ulubione książki
Mia Sharidan, Bez słów
Colleen Hoover, Hopeless, Ugly Love
Brittainy C. Cherry, Powietrze, którym oddycha, Art&Soul
K.A. Tucker, 10 płytkich oddechów

7. Twój Pokedex – zdjęcie książek, które już „złowiłeś”
Tak to się mniej więcej prezentuje:

8. Masterball – książka, którą chcesz mieć tak jak trenerzy Pokemonów Masterball
Hm… ojj sporo jest takich książek, które bardzo chce mieć:
Colleen Hoover, Never never
K.A. Tucker, Przez niego zginę
Mia Sheridan, Bez winy

9. Wyzwij kolejnych, co najmniej pięciu trenerów do TAG-u



Źródło: grafika i zdjęcia/google.com

11 komentarzy:

  1. Również nie rozumiem tego fenomenu z łapaniem Pokemonów. To dla mnie coś dziwnego, naprawdę nie rozumiem ciągłego gapienia się w telefon i łażenia z nim po osiedlu, albo lepiej jeszcze po całym mieście. Chociaż może jest jakiś plus, Nastolatkowie przynajmniej wychodzą z domu... Pokemonów sama nie lubię.
    Cudowna biblioteczka!
    Pozdrawiam cieplutko :)
    gabRysiek recenzuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jedyny plus wychodzenia z domu, ale patrząc na to z drugiej strony to i tak są pochyleni nad elektroniką. :P
      Buziaki! ;*

      Usuń
  2. No niezłe akcje są z tą aplikacją. Ale sama oglądałam pokemony jak byłam dzieckiem i je bardzo lubiłam :)
    ściskam :*
    Latające książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, Pokemony to też moje dzieciństwo ;)
      Buziaki ;*

      Usuń
  3. Pięknie prezentuje się seria Rywalek na półce. Też nie rozumiem fenomenu tej aplikacji. Podobno w Niemczech z tego powodu wzrosła liczba wypadków samochodowych, bo kierowcy byli zapatrzeni w ekrany swoich telefonów.
    Pozdrawia Dominika z Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda. Seria "Rywalek" wygląda prześlicznie *.* Ta gra będzie okropna w skutkach. Podobno w Rzeszowie jakieś dziecko na czerwonym wybiegło, ponieważ łapało pokemona. ;/

      Usuń
  4. Te tagi stają się coraz bardziej dziwne xD Niestety nie rozumiem ich popularności.

    OdpowiedzUsuń
  5. Colleen Hoover- uwielbiam! Na razie przeczytałam trzy jej książki, ale zamierzam nadrobić! Na półce czeka Ugly Love, już niedługo! :)

    Pozdrawiam,
    Klaudia z www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja być może zrealizuję ten TAG, jak znajdę czas. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pokemony kojarzą mi się z młodością :D A jako wielka fanka sagi "Zmierzch"na pierwsze pytanie odpowiedziałabym dokładnie tak samo :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaka przepiękna biblioteczka! Cudowna!
    Życzę Ci, byś złapała upragnione książki, np. "Never never" :D
    Pozdrawiam Cię gorąco,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*