2016/02/02

Nieidealna: Starter

Pierwszy dzień nowego miesiąca. Luty. Uwielbiam ten miesiąc. Krótki i taki kochany. Dzisiaj też rozpoczęłam rehabilitację na oddziale. W końcu tutaj trafiłam aby doprowadzić moje kolano do sprawności, która nie będzie mi w niczym przeszkadzać (teraz też mi nie przeszkadza, ale warto się pomęczyć). Dobrze, że jestem już po sesji i mam ją z głowy. Niech żyją zerowe terminy. Oczywiście trzymam kciuki za osoby, przed którymi ostatni egzamin z Kontekstów Literatury Polskiej XX i XXI w. Zdacie to na pewno, a jak wiadomo ostatnio też mówiłam, że się uda i wyszło bardzo ładnie.

Jestem od 5 na nogach. Zmora, mimo że wstałam bez problemów. No może z małą pomocą mamy, która wpadła i zaczęła mnie szturchać mówiąc, że jest już 5. Miałam obudzić się 5.15 Tak nastawiłam sobie budzik. Nie lubię tak wczesnego wstawania, ale co zrobisz jak nic nie zrobisz, przecież buta nie zjesz. Rehabilitacja dzisiaj się rozpoczęła. Tak zwany starter - trzy zabiegi z całości. Taka mała rozgrzewka, a od jutra będzie wycisk. Tak! Gwiazda na to czeka, bo już nie mogę się doczekać uczucia, kiedy moje kolano będzie zachowywało się normalnie. Tęsknie za tą 100% swobodą. Teraz nie ma tragedii, ale wiem, że może być tylko lepiej. Zatem podciągam rękawy i do pracy! Ciężkiej trzytygodniowej harówki, która przyniesie same pozytywne efekty.

Tak było wczoraj. Nie zdążyłam opublikować postu. Byłam za bardzo zmęczona. Dzisiaj od rana zaczęły się zabiegi i ćwiczenia. Mój plan wypełnia się w następujący sposób:
-ćwiczenia + mobilizacja,
-zabiegi wodne,
-bieżnia,
-magnetronik,
-laser,
-ćwiczenia w pokoju zadane przez rehabilitanta.

Nie czuję zmęczenia, ale na pewno takowe się pojawi. Muszę przyznać, że mam sporo wolnego czasu i te książki, które ze sobą zabrałam, na pewno zostaną przeczytane. Dzisiaj pojawi się recenzja XII tomu PLL. Tylko muszę go poprawić. Myślę, że ćwiczenia z Dominikiem przyniosą taki efekt jaki sobie sama założyłam. Siedząc i pisząc to do was, ćwiczę sobie stopy. Prostując jednocześnie kolano. Po obiedzie pójdę na bieżnię, a po niej skończę czytać książkę i zacznę kolejną. Uwielbiam mieć takie wolne. 

1 komentarz:

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*