2016/02/03

Nieidealna: Słodycze

Jeśli myślicie, że rehabilitacja to tylko i wyłącznie ćwiczenia i wielka nuda. To chyba nigdy nie trafiliście na oddział, na którym ja się znalazłam. Mimo że jestem tutaj zaledwie od poniedziałku czuję, że moja noga jest inna. Z dnia na dzień inaczej się czuje, lepiej mi się wstaje, a co najważniejsze chodzi. Ćwiczenia, są moją ulubioną częścią pobytu tutaj, choć i najcięższą. Harówka, jak pisałam w poprzednim poście. Rozmowa, która miała miejsce dzisiaj dała mi impuls do tego, że postanowiłam porozważać na temat słodyczy.

Słodycze. Kto ich nie lubi? No właśnie. U mnie moje rodzeństwo je uwielbia, ja już trochę mniej, ale dobrym ciastkiem lub czekoladą w łatki z Milki nie pogardzę. Przed studniówką siostry było zabawnie, próbowała nie jeść, bo sukienka, figura, te sprawy, wiecie. Jednak słodkie np. taka czekolada podnosi samopoczucie, jesteśmy szczęśliwsi i mamy więcej energii. Warto czasem sobie coś zjeść, dla własnego dobra. Cóż, niektórzy jednak mają inne zdanie na ten temat i np. rehabilitant dzisiaj na ćwiczeniach powiedział, że on już nie je słodyczy. Cytuję:

Rehabilitant: ja nie jem słodyczy, wczoraj zjadłem, dzisiaj nie będę jadł, jutro pauza i od piątku wcale.
Ja i inni: śmiech :D

Można, można. Dlaczego nie? W końcu jutro tłusty czwartek. Trzeba zjeść pączka. Takie must have, bo pączki z wiśniami są najlepsze. Pauzy też są dobre, ale pragnę zaznaczyć, że z pauzami jest jak z postanowieniami. Możemy sobie coś postanowić na początku roku, ale pod koniec okazuje się, że średnio nam wyszło. Pauza jedna może oznaczać kolejną i jestem ciekawa czy za dwa dni nie będzie sześciu Merci.

Pozdrawiam!

4 komentarze:

  1. W sumie co prawda, to prawda, ale w tłusty czwartek pączków nie zamierzam sobie odmawiać :D Pozdrawiam
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzjenadine
    Ciekawy wpisa mama do dzis dlaczego nie kupiłam pączkòw ,=)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja teraz zamiast słodyczy wolę robić sobie omlety na słodko, racuchy albo po prostu naleśniki. O wiele bardziej mi to smakuje niż zwykła Milka czy Snikers i jest na pewno zdrowsze. Jutro natomiast mam plan zrobić sobie pączki mimo, iż mama usilnie przystaje przy tym, że robimy pączki :D

    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiście staram się nie jeść słodyczy, ale mam do nich słabość od czasu do czasu... Szczególnie do czekolad Milki, mniam! :D
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*