2016/02/11

Nieidealna: Do biegu... gotowi? Start!

Blogowanie to pasja, która pozwala nam odetchnąć. Jest odskocznią od problemów, pokazuje nasze wnętrze bez ściemy. Tutaj nie ma mowy o masce, bo jeśli nie jesteś prawdziwy w wyrażaniu swoich treści nie można mówić o szczerości. Blogi są trendy, każdy może go założyć i przeważnie każdy go ma. O wszystkim i o niczym. O codzienności i o samochodach, książkach, filmach, opowiadaniach, ciuchach i kosmetykach. Kreujemy swoją markę, wyrażamy siebie. Chcemy się rozwijać dlatego szukamy rozwiązań, aby udało nam się wybić. Mieć większą liczbę wyświetleń, a przy okazji rozgłos. Niestety prawda boli i jest okrutna. Nie da się zrobić tego za pomocą jakiegoś zaklęcia, to tak nie działa.

Dlaczego?
Gdyby istniała jakaś wspaniała magiczna formuła, a żeby tylko podwyższyć statystykę bloga i mieć więcej wyświetleń. Zagwarantowałoby to wszystkim blogerom na świecie współprace, a firmom bankructwo, przez dużą literkę. Ciężka praca, to powinno być słowo klucz do tego, by osiągnąć coś więcej, jeśli się o tym marzy. W każdej pracy trzeba być sumiennie przygotowanym, robić tak, by było to na wysokim poziomie a nie po łebkach. Kiedy się czyta o postach blogerów, którzy chcą naciągnąć innych, wyprowadzić w maliny. Pojawia się myśl: dlaczego tak się dzieje? I od kiedy to wszystko stało się wyścigiem szczurów?


Nie można dać się nabrać na takie magiczne sposoby, bo po pierwsze aby podwyższyć statystykę bloga trzeba wziąć pod uwagę szereg wytycznych, które warunkują zmianę w ilości wyświetleń. To nie tylko dobrze skrojone posty, zdjęcia czy obserwatorzy. To ogólne zainteresowanie się środowiskiem, w którym wysyła się treści do Internetu. Z dnia na dzień nie da się osiągnąć 700 wyświetleń, to się dzieje, na przestrzeni kilku miesięcy. Po drugie to, że uda nam się wyjść poza jakąś przeciętność to cyferki nie zagwarantują nam współpracy. Tutaj nie tylko blog ma wiele do zaoferowania, ale my sami. Zaufanie to podstawa każdej dobrej współpracy, nieważne czy jest ona bezpłatna czy płatna.

Ale czy tak naprawdę o to chodzi w blogowaniu? Oczywiście nie mając tutaj na myśli wyścigu szczurów, czyli kto pierwszy ten lepszy. Czy nie chodzi tutaj o to by odpocząć i dać się zamknąć w swojej pasji. Pokazać coś komuś i sprawić sobie i innym radość z tego co się napisało? Czasem lepiej mieć dziesięciu obserwatorów, którzy napiszą komentarz niż stu czy dwustu, którzy tylko i wyłącznie będą wstanie napisać: obs za obs, kom za kom.

źródło zdjęcia: stocksnap.io

3 komentarze:

  1. Blogowanie ma po pierwsze sprawiać nam przyjemność, bo to od nas zależy, o czym i w jaki sposób chcemy pisać. Liczba wyświetleń, czy ilość obserwatorów schodzą na kolejne miejsca, bo przecież ważne jest, żeby mieć jakieś choćby małe grono odbiorców, ale po co nam tysiące pseudo obserwatorów, którzy nawet nie czytają naszych postów ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego się dziwię jak niektórzy wolą gonić, prześcigając się z innymi o lajki. Gdzie chodzi bardziej o satysfakcję, o to by czuć sukces, na który zapracowaliśmy własnymi rękami, a nie poprzez magiczne formułki czy kupione lajki.

      Usuń
  2. No właśnie, nigdy nie popierałam kupowania lajków. Pal licho, że te nieuczciwe, ale gdzie satysfakcja? Chyba po to powinno założyć się bloga. Aby poznać fajnych ludzi, pokazać swoje pasje i cieszyć z sukcesów, które stopniowo się pojawiają. :) Pozdrawiam!

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*