2016/01/05

Recenzja #91 - J. D. Horn „Ród. Wiedźmy z Savannah”

Od dawna szukałam książki, która byłaby powieścią opowiadającą o wiedźmach, a nie o wampirach, wilkołakach czy innych demonach. Powiadają, że szukajcie, a znajdziecie. I oto jest „Ród. Wiedźmy z Savannah”. Książka okrzyknięta hitem na amazon.com. Czy zachwyciłam się na tyle by twierdzić, że jest to wielkie wow? I tak. I nie. Dlaczego? Otóż mamy tutaj świetną, nietuzinkową historię, która wciąga i jest ciekawa, nie da się tego ukryć. Z chęcią sięgnę po kolejne części by dowiedzieć się co jest dalej. Co nie zmienia faktu, że jestem z drugiej strony rozczarowana tym jak został wykreowany świat czarownic, magii i tajemnic. Przez niedługą chwilę, ale jednak miałam wrażenie, że cała fabuła leży i kwiczy. Prosząc mnie tym samym o to bym pomogła jej się podnieść.

Autorka: J. D. Horn
Tytuł: Ród. Wiedźmy z Savannah
Cykl: Wiedźmy z Savannah #1
Wydawnictwo: Feeria
Strony: 330

Myśląc o tej powieści pierwsze co nasuwa mi się to kłamstwa. Mnóstwo kłamstw i tajemnic. Książka opowiada o historii bliźniaczek. Mieszkają one w Savannah. Miasteczku, gdzie nic nie dzieje się bez przyczyny, a na pewno nic nie jest proste. Musicie wiedzieć, że gdy raz przekroczy się granicę tego miasteczka to znaczy jedno, że zostajesz już tam na zawsze.
Tajemnice. Każda rodzina jakieś ma, ale połączone z kłamstwami tworzą mieszankę wybuchową. Granicy magii w tej opowieści strzeże ród Taylorów, najpotężniejszych czarownic w mieście. Chroniąc tym samym rodzinę i całą resztę od zła. Wszystko zmienia się z dniem, kiedy to wszystko zostanie zaburzone. Ginie głowa rodziny, która sprawowała pieczę nad wszystkim i ktoś musi objąć stery i zostać nowym liderem. Wybór pada na jedną z bliźniaczek – Maisie, ponieważ druga z nich – Marcy jako jedyna z całej rodziny jest normalna i nie posiada żadnej mocy. Przez to wszystko „ta gorsza siostra” musiała nauczyć się żyć w cieniu swojej wspaniałej, zdolnej i przez wszystkich uwielbianej siostry. Wszystko zostaje ustalone, ale podczas losowania, to właśnie Marcy, a nie jej siostra wyciąga czerwony los. Los, który czyni z niej wybrankę. Wybrankę by została liderem domu i czuwała nad granicą. Czy Marcy podjęła się tego trudnego wyzwania? Czy miała do czynienia z przeznaczeniem? A może to zrządzenie losu, zwyczajna pomyłka? Nazywać można to jak się chce, ponieważ wiedziałam, że nie tylko to mnie zaskoczy.

„Ród. Wiedźmy z Savannah” to ciekawa książka, która mnie zaskoczyła zwłaszcza pod koniec swoim obrotem spraw. Niestety, ale również mnie rozczarowała, ponieważ miałam wrażenie, że niektóre wątki w ogóle do siebie nie pasują i nie są spójne z początkiem. Bądź gdy działy się rzeczy ni z tego ni z owego. A wszystko można było zawdzięczać magii. Tym co wyróżnia tę powieść są kłamstwa, ale i one są zawiłe, że straciłam w pewnym momencie rachubę co jest prawdą. Wiecie kłamstwo, które jednak było kłamstwem, a nie prawdą. Bo prawda jest zupełnie inna. Ciekawym wątkiem była Marcy. Jestem ciekawa jak sobie poradzi i co wyniknie z tego wszystkiego. Brakowało mi również magii. Nie czułam jej na tyle silnie abym czuła grozę, uczucie strachu i niepewność. Myślę, że gdyby od początku do końca książka mroziła mi krew w żyłach odebrałabym ją jeszcze lepiej. Gdy zaczynało być strasznie, bum i stonowanie...

Czy polecam „Ród. Wiedźmy z Savannah”? W całym rozrachunku odbieram tę powieść dobrze, więc mogę ją polecić. To książka o sile rodziny i o tym jak kłamstwa potrafią wpłynąć na życie wielu osób. To też zdrady i nauka na zasadzie ograniczonego zaufania. Coś w stylu „uważaj, bo w twojej rodzinie może czaić się wróg”. Książka spodoba się na pewno osobom, które uwielbiają motyw z magią, wiedźmami i całą tę tajemniczą otoczkę. Odnajdą się w świecie, który stworzyła autorka.

4 komentarze:

  1. Ja też bym chciała przeczytać coś godnego uwagi o czarownicach i od dawna czaję się na tę książkę. Twoja recenzja trochę... jakby ostudziła mój zapał, ale chciałabym się i tak przekonać sama, jak to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Próbowałam czytać, ale jakoś mnie nie wciągnęła i odłożyłam na półkę. Może dam tej książce drugą szansę, ale na pewno jeszcze nie teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś bardzo chciałam, potem trochę mi przeszło. Ogólnie właśnie te wiedźmy ciekawią:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze kilka lat temu na pewno chętnie sięgnęłabym po tę książkę. Ale obecnie - taka tematyka kompletnie mnie nie interesuje. :D
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*