2016/01/11

[PRZEDPREMIEROWO] Recenzja #93 - M. A. Larson „Akademia Pennyroyal”

Wyobraźcie sobie świat, gdzie możemy spotkać smoki, wiedźmy czy księżniczki. To świat, z którym spotkałam się czytając książkę „Akademia Pennyroyal”. W skrócie mogę powiedzieć, że kocham, kocham, kocham tę książkę całym sercem. Nie spodziewałam się takiej historii. Czuję, że będę miała książkowego kaca. Nie wiem jak ja się pozbieram po tej historii. Nie chcę rozstawać się ze smokami, księżniczkami i wiedźmami. Nie chcę!

„Akademia Pennyroyal” to pierwszy tom dobrze zapowiadającej się serii. Mogłoby się wydawać, że jest to książka przeznaczona dla najmłodszych, ale nie. Jest ona również przeznaczona dla młodzieży. Ostatnie takie emocje miałam, kiedy czytałam „Harry'ego Pottera”. Porównując te dwie książki mogę śmiało powiedzieć, że „Akademia...” jest równie ciekawą, barwną, zaskakującą i nietuzinkową historią. Wielki plus za pojawiające się w powieści smoki, które pokochałam od pierwszego przeczytania. Naprawdę pragnę więcej takich książek. Pojawiają się w tej książce wiedźmy. Wiedźmy, z prawdziwego zdarzenia, które mrożą krew w żyłach. Nie mają serca, żywią się ludzkim strachem, są podłe i nieobliczalne. W książce potykamy się także z księżniczkami i rycerzami. Tu spotkało mnie wielkie zaskoczenie. Myślicie, że wymienione księżniczki takie jak m.in. Kopciuszek czy Śnieżka zawsze posiadały swój tytuł? Kto tak powiedział? Tutaj autor w mistrzowski sposób przekształcił to co nam jest dobrze znane w nową historię, która zaowocowała niejednym moim zaskoczeniem!

„Akademia Pennyroyal szuka odważnych dziewcząt, które chcą zostać księżniczkami i śmiałych chłopców, którzy chcą zostać rycerzami. Przybywajcie!”

Autor: M. A. Larson
Tytuł: Akademia Pennyroyal
Cykl: Akademia Pennyroyal #1
Wydawnictwo: Mamania
Strony: 364
Data premiery: 13.01.2016


Wiedźmy pragną zawładnąć światem i zniszczyć szczęście oraz miłość, która przeczy z ich naturą. Pogrążając tym samym świat w mroku, nieszczęściu i wielkiej nienawiści. Akademia chcąc walczyć z nimi postanawia powołać dziewczyny i chłopców z niżej położonego statusu społecznego niż szlacheckiego. Teraz każdy kto marzył by dołączyć do Akademii ma do tego prawo. Przyszli chłopcy są szkoleni na rycerzy, którzy walczyć będą ze smokami, a dziewczyny na przyszłe Księżniczki Tarczy.

W takich mniej więcej okolicznościach poznajemy Evie. Nikt nie wie kim ona jest. A sama niczego nie pamięta. Wstępuje do Akademii Pennyroyal, gdzie zostaje kadetką pierwszego roku. Tam będzie uczyć się jak walczyć ze smokami i wiedźmami. To dopiero ułamek tego co się stało. Jak się okazuje, na Evie została rzucona klątwa zapomnienia. Zastosowane wobec niej leczenie przynosi efekty i kawałek po kawałku dziewczyna przypomina sobie wszystko, a mnie z wrażenia zawsze otwierała się buzia. Sama nie wiem co mogę wam powiedzieć, bo te wszystkie informacje, które mnie zaszokowały będą spoilerami. Nie chciałabym tego robić. To byłoby chamstwo z mojej strony, gdybym zrobiła wam takie świństwo. Tak więc nie mogę nic więcej powiedzieć o fabule. Mówiąc jedną tajemnicę związaną z Evie, psuję kolejną. Mogę powiedzieć tylko tyle, że dziewczyna jest silnie związana ze smokami i osobami z Akademii. Te wszystkie zadania i pojawiające się wspomnienia to jeden z wielu elementów, które przed nią stoją.

Bohaterowie w tej książce są idealni. Są przemyślani i dopracowani w każdym calu. Autor świetnie poradził sobie z narracją, dzięki której książkę czyta się bardzo szybko i jednym tchem. Nie czułam uciekającego czasu z tą historią. Odpłynęłam. Ponadto połączenie przez autora przygody z humorem to kolejny plus. A i zapomniałabym na śmierć, a to jedna z ważniejszych kwestii. Magia. Czułam ją! Dzięki temu poznałam nowy prawdziwy świat przełamany trochę bajkowością z lat dziecinnych. „Akademia Pennyroyal” to książka, którą warto przeczytać i polecam ją każdemu kto jest nią szczerze zainteresowany. To coś nowego według mojej oceny i zasługuje na uwagę z każdej strony, a jeśli uwielbiacie takie baśniowe klimaty, smoki, księżniczki i wiedźmy. Wiedzcie, że ta książka to ma i w niejednym potrafi zaskoczyć! A ja nie mogę się doczekać kolejnych części! Po prostu chcę więcej!

okładka/lubimyczytac.pl
logo Wydawnictwa/google.com

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Mamania!

8 komentarzy:

  1. Zawsze miałam słabość do smoków i lubiłam ich motyw w powieściach :D
    Bardzo lubię dopracowanych, różnorodnych bohaterów, a książka z humorem i ciekawą akcją kusi jeszcze bardziej! Przeczytałabym chociażby ze względu na smoki, a tutaj widzę, że mogę się nieźle przy tej powieści bawić. Pozdrawiam:)
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dziwię się, że będziesz miała książkowego kaca:) Sama pewnie z przyjemnością "połknęłabym" tę historię - magii nigdy za wiele w naszym życiu! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się klasyczne podstawówkowe fantasy.

    merows.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Absolutnie nic nie słyszałam o tej książce, ale powiem tyle, że Twoja recenzja z pewnością mnoe do niej przekonuje! Fabuła wydaje sie oryginalna i wciągająca. Mam nadzieje, że wkrotce uda mi sie z tą historia zapoznać:>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ty już wiesz, co powiem! Książka leży na stoliku od wczoraj, a ja już się za nią zabieram <3 Tak się cieszę, że ją mam, że przez większość czasu chyba nie będę czytać, a po prostu oglądać, przytulać i całować! :D

    Pozdrawiam i zapraszam na nową recenzję,
    Przerwa na książkę

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem właśnie w trakcie czytania tej książki, aktualnie mniej więcej w połowie i też jestem zachwycona! Na coś takiego czekałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten moment, kiedy wychodzi o co dokładnie chodzi np. ze świnią :D

      Usuń
  7. Przepraszam, że dopiero teraz komentuję notkę, ale byłam pozbawiona mojego ukochanego dostępu do świata ;;
    Książka zapowiada się ciekawie. Przyznam, że kręcą mnie te klimaty, więc wkrótce trafi na moją listę MUST HAVE :)
    Zaopatrzę się w nią przy najbliższej okazji :)
    Masz cudny styl pisania! :)
    Pozdrawiam,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*