2016/01/31

Podsumowanie | Styczeń 2016

Luty puka do naszych drzwi. W poniedziałek wraz z nowym miesiącem rozpoczynam rehabilitację na oddziale. Oprócz ćwiczeń będę miała więcej czasu na czytanie książek i napisanie cyklu Nieidealnej, w której to postanowiłam umieścić cykl moich zmagań i tego jak sobie radzę. Na oddziale zawsze dzieje się coś ciekawego, więc myślę, że wyjdą mi ciekawe teksty. Podsumowując styczeń, muszę powiedzieć, że był to ciężki miesiąc. Nie dość, że nie miałam zbytnio czasu na czytanie tego co chce - spowodowane przygotowaniem do egzaminów i czytaniem dramatów, wymaganych na zaliczenie. To do tego muszę dorzucić wcześniejszą sesję i mnóstwo innej pracy, która się pojawiła. Dobrze, że jestem upartą osobą i jeśli się uprę osiągam to co chce. Mimo że nie przeczytałam tylu książek z własnej wybranej woli, to i tak czytelniczo miesiąc ten wygląda dobrze. Rozpocznę od streszczenia co sądzę o dramatach, które czytałam na uczelnię. Było ich mnóstwo. Wymienić tutaj należy m.in. Ibsena, Strindberga, Czechowa czy Witkacego. Ich dramaty najbardziej mi się spodobały i zapadły w pamięć. Ogólnie uwielbiam literaturę dramatyczną, więc nie miałam z tym problemów. Czytało mi się je w większości, szybko, prosto i przyjemnie. Ogólnie przeczytałam 11 dramatów. Lista pozostałych książek to:

  • J. D. Horn, Ród. Wiedźmy z Savannah, Wydawnictwo Feeria Young; RECENZJA
  • Marcin Prus, Wszystkie barwy siatkówki, Wydawnictwo SQN; RECENZJA
  • M. A. Larson, Akademia Pennyroyal, Wydawnictwo Mamania; RECENZJA
  • Brittany C. Cherry, Art & Soul;
  • Brittany C. Cherry, The Air He Breaths;
  • Rainbow Rowell, Linia serc, Wydawnictwo Otwarte; RECENZJA
  • Christopher Golden, Sons of Anarchy, Wydawnictwo SQN; RECENZJA
  • Andrea Portes, Jak najdalej stąd, Wydawnictwo Harper Collins Polska; RECENZJA
 Za książki, które dostałam do recenzji dziękuję:



 
Całościowo: 19 książek. A jak u Was wypadł styczeń?

9 komentarzy:

  1. uu ja dużo mniej przeczytałam:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja cały styczeń męczę się z zosań jeśli kochasz, nie wciągnęła mnie ani trochę, ale uznałam, że muszę ją przeczytać bo jest w mojej biblioteczce ;)

    Sometimes my-klik!

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie jedynie 3 książki więc to nic przy twoim pokaźnym wyniku :)

    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wypadł szczerze powiedziawszy genialnie! :) Był bardzo zabiegany itd., ale znalazłam też dużo czasu na czytanie i przeczytałam aż 8 książek, a podsumowanie całego miesiąca dodam w środę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. 11 dramatów, nieźle! A razem 19 książek, baaardzo zazdroszczę. Dla mnie taki wynik to abstrakcja, szkoła i przygotowania do matury wysysają ze mnie całą energię i na książki zostaje już mało. :c W każdym razie gratuluję Ci wyniku i życzę zaczytanego lutego. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowity wynik - zazdroszczę przeogromnie. U mnie dużo mnie, bo 8 książek, ale i tak jestem bardzo zadowolona :D
    pozdrawiam serdecznie i życzę zaczytanego lutego.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Tyle książek to imponujący wynik! Nawet jeśli nie wszystkie przeczytane z własnej woli :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Imponujący wynik, powodzenia w lutym ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. 19 książek, wow! Trudno chyba byłoby wcisnąć kolejne książki dla przyjemności czytania, kiedy tyle trzeba przeczytać na zajęcia. :)

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*