2015/12/12

Recenzja #86 - Kiera Cass „Rywalki. Królowa i faworytka”

Rok temu o podobnej porze zaczytywałam się w pierwszym tomie Cyklu Selekcji. Pokochałam tę serię od razu. Teraz miałam okazję przeczytać kolejną książkę, która znów zaprosiła mnie do przepięknego bajkowego świata. Bardzo miło było mi poznać te historie miłosne. Mam tutaj na myśli królową Amberly i jej miłość do króla Clarksona, a także miłość Marlee do Cartera. Ta książka to nie tylko te dwie nowelki. W tej części znajdziemy także krótkie opowiadania z perspektywy Celeste, Lucy. Przeczytać możemy również „Jedyną” - po epilogu i historie na temat kilku dziewczyn, które uczestniczyły w Eliminacjach - Kriss, Natalie, Elise. Na końcu zostały zamieszczone pytania do autorki.

Autor: Kiera Cass
Tytuł: Rywalki. Królowa i faworytka
Seria: Cykl Selekcji
Wydawnictwo: Jaguar
Strony: 208

Oczywiście ta książka jest przeznaczona dla osób, które są na bieżąco z całą historią. To, że mogłam powrócić znowu do świata Ami bardzo mi się spodobał i troszkę zaspokoił moją tęsknotę przed premierą piątego i tym samym ostatniego tomu tej serii. Historie przedstawione w nowelce są słodkie, kochane, romantyczne i co najważniejsze bardzo pięknie. Miłość Marlee i Lucy do ich wielkich miłości znałam w jakimś małym stopniu, ale teraz udało mi się dowiedzieć co tak naprawdę czuły i jak niektóre sprawy odbierały. Inaczej ma się sprawa z Królową Amberly, matką Maxona. Jej udział w Eliminacjach był dobry, ale to z czym musiała się zmagać było okropne. Mimo tego, Clarkson stanął na wysokości zadania i pokazał jej, że nie wszystko stracone. Patrząc z tej perspektywy na niego udało mi się w końcu poznać dlaczego był takim, a nie innym władcą. I nie ukrywam z chęcią przeczytałabym tom poświęcony tylko Clarksonowi, by dowiedzieć się jeszcze więcej, a Amberly była dla niego bezpieczną przystanią - tak samo jak Ami dla Maxona.

Co mogę powiedzieć o „Jedynej” - po epilogu? CHCĘ WIĘCEJ! Naprawdę! Po przeczytaniu tego ułamka zatęskniłam za nimi i chyba przed premierą piątego tomu przeczytam wszystkie cztery książki raz jeszcze żeby odświeżyć sobie pamięć i być w pełni przygotowana do solidnego podsumowania tej serii. Co mogę więcej powiedzieć? Jeśli czytaliście tę serię i uwielbiacie ją tak samo jak ja, to polecam ją przeczytać. To takie nowe spojrzenie na historię, a także rozszerzenie niektórych sytuacji. To też powrót w stare miejsca, które tętnią tą samą magią i wszystkim co zdołaliśmy już pokochać w tej serii na dobre.

7 komentarzy:

  1. Uwielbiam serię "Selekcja", lecz według mnie, powinna kończyć się na "Jedynej". Następne części to już tylko chęć większego wzbogacenia się sukcesem poprzednich. Autorkę byłoby stać na nową, fascynującą trylogię, a zamiast tego ciągnie wciąż jedną, dobrze znaną historię :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam na półce. Chociaż miałam wątpliwości czy kupić... Cena dość wysoka :(
    Moja ciekawość wygrała! Niedługo się za nią zabieram.
    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam calutką wczoraj i też jestem równie zachwycona "Jedyną po epilogu". Ta historia była tak słodka, że aż się popłakałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaczynałam "Królową" w oryginale, krótko po przeczytaniu "Jedynej" - ciężko mi wtedy było opuścić świat Cass. Niestety jakoś jej nie skończyłam, a teraz nie mam już takiej ochoty. Choć może jako urocza historia na święta, jak rok temu z Selekcją... Miło by było zarwać kilka nocy na czytaniu czegoś w tym klimacie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po tej książce nie spodziewam się cudów. Może kiedyś po nią sięgnę, bo jednak główne części tej serii czytałam, a więc i te poboczne warto znać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam trzy części "Selekcji" i na tym raczej moja przygoda z tą serią się zakończy. To nie dla mnie. Nie ciągnie mnie do reszty.

    Nominowałam Cię do Świątecznego Berka Książkowego :)
    http://zaczytana-dolina.blogspot.com/2015/12/swiateczny-berek-ksiazkowy.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety bardzo nie przepadam za tą serią więc się nie wypowiem. :c
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*