2015/11/26

Recenzja #83 - Michelle Falkoff „Playlist for the Dead. Posłuchaj a zrozumiesz”

Muszę przyznać, że książka zaciekawiła mnie swoim tytułem. Nie żałuję, że ją przeczytałam. Porusza ona bardzo poważny, ale i trudny temat jakim jest samobójstwo. Piosenki wplecione w tą książkę, a raczej playlista, na której opiera się cała książka jest niesamowita i pozwala wczuć się w klimat i treść książki. Stworzyłam sobie ową listę i przesłuchałam w milczeniu wszystkie 27 kawałków. Większość z nich jest mi znane i niektóre słuchałam po kilka razy link do mojej playlisty.

Ciężko jest się pogodzić ze śmiercią kogoś bliskiego. Zwłaszcza, kiedy jego śmierć jest nagła i tak bardzo ciężka i raniąca nasze serce - zwłaszcza kiedy mowa tutaj o samobójstwie. Dla mnie ten temat zawsze będzie najcięższym bólem serca jakie może być. Nie tylko dlatego, że tak uważam, ale po prostu to też poczucie palącego serca z żalu i strachu. Wielkiej tęsknoty. Sięgając po książkę byłam ciekawa jej fabuły i tego jak poradzą sobie bohaterowie. Czytałam już kilka książek YA o tematyce śmierci - samobójczej - byli w nich bohaterowie, którzy zmagali się z tym problemem w różny sposób. Kiedy zaczęłam czytać „Playlist for the Dead. Posłuchaj a zrozumiesz” byłam przygotowana na to, że nie odłożę tej powieści dopóki jej nie przeczytam. Przeczytałam ją i czuję niedosyt, a uczucia, które towarzyszyły mi podczas czytania dalej są przy mnie.

Autor:  Michelle Falkoff
Tytuł: Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz
Cykl: - 
Wydawnictwo: Feeria Young
Strony: 272

Głównym bohaterem powieści jest Sam, który znajduje swojego przyjaciela w jego pokoju gdzie okazuje się, że chłopak nie żyje. Popełnił samobójstwo i nie dane było mu przeprosić jego przyjaciela za to co mu powiedział poprzedniego dnia. Dnia, gdzie obaj byli na imprezie. Jak się później okazuje owa impreza ma swoje drugie dno i kryje więcej niż Samowi mogłoby się wydawać. Dlaczego Hayden się zabił? Co było tego dokładną przyczyną? Czy spowodowały to prześladowania i problemy w szkole i w życiu rodzinnym? Dla Sama wszystko się wali - jego dotychczasowy świat, ponieważ Hayden był jego przyjacielem, jedynym jakiego miał. Zostaje on z wieloma pytaniami i playlistą, którą stworzył nieżyjący już kumpel. Lista piosenek jest rodzajem odpowiedzi na wszystkie tajemnice jakie kłębią się w głowie Sama. Mimo tego nie są one tak oczywiste jakby mogło się to wydawać. Do tego należy także dorzucić fakt, że ktoś wypisuje do sama w imieniu Haydena, a wiadomości są łudząco podobne do tych, które wypisywał niegdyś zmarły. A pojawiająca się znikąd dziewczyna sprawia, że wszystko jest dla niego jak obca i niezbyt zachwycająca go rzeczywistość.

Książka operuje wieloma emocjami, ale nie są one tak widoczne na pierwszy rzut oka. Są one subtelne, a w połączeniu z muzyką to prawdziwa bomba, która dostając się do naszego serca powoduje, że czujemy to wszystko od środka. W moim przypadku tak było i w pewnym momencie bałam się słuchać piosenek i czytać, bo czułam, że się w pewien sposób rozpadam. Nie zrozumcie mnie źle, ale jest wrażliwa. Do tego dodam to niebanalne połączenie i pokazania innych zainteresowań młodzieży, a nie tylko muzyka, dobre imprezy czy hm... sport. W tej książce znajdziemy fanów „Star Wars”, gier RPG, komiksów, etc. Piosenki jako tytuły rozdziałów wpadają w moje gusta. To naprawdę świetny zabieg ze strony autorki, że zdecydowała się na taki krok. Kilka z tych piosenek, jest moimi ulubionymi kawałkami, ale zapewniam Was, że z pewnością znacie te piosenki.
Niby może się wydawać, że takie nic, ale jednak coś. Powieść jest krótka, ale czyta się ją bardzo szybko i nie czuję się tego jak ucieka czas podczas czytania. Książka bardzo emocjonalna i nie jest napisana ciężkim językiem. Dzięki temu jej odbiór jest taki jaki powinien być, a do tego jest prawdziwa. Jeśli jesteście ciekawi tej powieści warto po nią sięgnąć. Nie tylko z ciekawości, ale także może dzięki temu temat poruszony w książce stanie się bardziej widoczny. Mam wrażenie, że w dalszym ciągu ucieka się od niego i próbuje zamieść pod dywan. A w gruncie rzeczy to poważna sprawa i powinno się o tym rozmawiać.

5 komentarzy:

  1. Wydaje się ciekawa... Sama ostatnio przeczytałam książkę, które również porusza temat Tabu i która mnie wręcz rozwaliła... Muszę teraz sięgnąć po coś innego, żeby ochłonąć;p Myślę jednak, że kiedyś mogłabym sięgnąć po proponowaną przez Ciebie książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę... Jednak na razie fundusze na to nie pozwalają, ale może kiedys. :)
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie dużo o niej słyszałam, ale raczej się na nią nie skuszę. Za bardzo kojarzy mi się z "Trzynaście powodów", która mi się nie podobała - wiem, że głupie jest takie porównywanie, ale nic na to nie poradzę ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj bardzo chcę sięgnąć po tą książkę :D Z pewnością jej sobie nie odpuszczę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio wiele książek porusza tę problematykę, a ja żadnej jeszcze nie cyztalam

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*