2015/07/28

#wakacjezPotterem i Kamień Filozoficzny (56)

Autor: J. K. Rowling
Tytuł: Harry Potter i kamień filozoficzny
Cykl: Harry Potter - Tom I
Strony: 234
Wydawnictwo: Media Rodzina

Kim jest Harry Potter? Dlaczego jest taki znany i co sprawia, że wszyscy pokochali tę serię? Pytania bardzo proste, prawda? Każdy przecież wie kim jest Harry, nawet jeśli nie czytał książek. Seria była chyba pierwszą na jaką natrafiłam, którą pokochałam i do dziś dnia uwielbiam. Nawet doszło do tego, że w młodzieńczych latach (16 lat? Nie pamiętam dokładnie, kiedy to zaczynałam pisać opowiadania. Napisałam opowiadanie o Potterze i Niki córce Wiadomo Kogo!). Może odświeżę to opowiadanie i go poprawię od pierwszej do ostatniej linijki i opublikuję?
Czytając pierwszy tom za pierwszym razem byłam nią oczarowana. Teraz czytało mi się to trochę dziwnie, a to tylko i wyłącznie dlatego, że autorka J.K Rowling miała jeszcze niewyrobiony styl pisania. Momentami dobrze, momentami tragicznie, według mojej oceny. To wszystko zmienia się z tomu na tom, gdzie widać jak wiele pracy włożyła w wykształtowanie swojego talentu. Cieszę się, że wraz z wyzwaniem, które sobie postawiłam na TVN-ie emitowane są teraz ekranizacje. Czwarty tom przede mną w czytaniu jak i oglądaniu. :)

ZAPRASZAM DO ROZWINIĘCIA!

Jeśli są osoby, które czytają tę recenzję i wahają się czy po nią sięgnąć, to z całą stanowczością mówię żebyście się nie wahali! Najsłynniejszy chłopiec na świecie zabierze was w niezapomnianą podróż i podczas czytania książek znajdziecie się w najgłębszych zakamarkach Hogwartu. Od dawna nie przeżyłam tak niesamowitej przygody i cieszę się, że znów sięgnęłam po tę serię. Jeśli odstrasza was to, że każdy to czytał i jest to tak oklepana seria, że was odstrasza, muszę powiedzieć, że ta seria jest ukrytą perełką i nie trzeba jej się bać.
 
„Harry… jesteś czarodziejem.”
 
Harry Potter przez większość swojego życia myślał, że jest zwykłym chłopcem, który mieszkał z wujostwem, którzy tak naprawdę nigdy nie chcieli się nim zajmować. Zrobili to z przymusu. Jednak wszystko w jego życiu się zmienia, kiedy chłopak dowiaduje się, że jest czarodziejem i został zapisany do Szkoły Magii. Z początku oczywiście nie dowierza temu i bierze to za jakiś okropny żart. Harry dowiaduje się również, że jego rodzice nie zginęli w wypadku samochodowym, jak wmawiali mu wujkowie, ale że zostali zamordowani przez jednego z największych czarnoksiężników. Szkoła, która została wykreowana przez autorkę urzekła mnie. W powieść wplotła wiele ciekawych pomysłów z którymi wcześniej jakoś się nie spotkałam (poczta roznoszona przez sowy, gra w quidditcha - to już w szczególności!). Wszystko co zawarła na temat Szkoły Magii jest przemyślane i co najważniejsze zostało tak wplecione, że wydaje nam się, iż jest to wiarygodna część należąca do Londynu. Kolejnym świetnym pomysłem jaki zastosowała Pani Rowling jest fakt stworzenia schodów, które prowadzą dokąd nam się podoba w zależności od dnia tygodnia; drzwi da się otworzyć tylko, kiedy się je połaskocze w odpowiednim miejscu. Ale to nie koniec wspaniałych pomysłów. W pierwszej części „Kamienia Filozoficznego”, dowiadujemy się, że jest podział uczniów na cztery domy: Gryffindor, Ravenclaw, Hufflepuff i Slytherin. Każdy wyróżnia się czym innym ale wszystkie rywalizują o Puchar Domów i Puchar Quidditcha. Mówiłam już jak ta gra mnie fascynuje?

„Trzeba być bardzo dzielnym, by stawić czoło wrogom, ale tyle samo męstwa wymaga wierność przyjaciołom”.
 
Kim jest Harry? Jest bardzo interesującą postacią. Ja się z nim utożsamiłam na tyle, że stworzyłam własne opowiadanie. Tak, ta chęć zabicia Harry'ego, a potem nieoczekiwane zwroty w akcji mojej opowieści. To właśnie z Harrym poznajemy rzeczywistość, która go otacza. To on nas wprowadza w świat i miałam w pewnych momentach te same ciarki na plecach co podczas pierwszego czytania. Uwielbiam charakter Harry'ego. Jednak nie tylko Harry jest dobrze wykreowany, bo każdy bohater jest dopracowany. I tak nie lubię Marfoy'a. Ale inni bohaterowie też mnie irytują. Najbardziej chyba intrygowała mnie kreacja bohatera Lorda Voldemorta. Atmosfera tajemniczości stworzona przez autorkę sprawiało, że sama się go bałam. Skoro inni czarodzieje się go obawiali to co na to zwykły czytelnik tej opowieści. Konflikt ten jest ciekawy, nie sięga wydarzeń teraźniejszych. Jest on głęboko zakorzeniony w przeszłości i choć wydaje się być oczywistym to na dobrą sprawę nie jest jasny. Dlaczego zrobił to co zrobił? Co jest jego prawdziwym celem? Niestety, ale tego nie mogę jeszcze powiedzieć. J.K. Rowling napisała książkę prostym i zwięzłym językiem. Nie jest on skomplikowany i bez wątpienia idealnie łączy się z tą magiczną historią. Sama chciałabym uczyć się w Hogwarcie. Być przyjaciółką Harry'ego. I co najlepsze mimo że znam tę historię to końcówka i tak mnie zaskoczyła i od razu sięgnęłam po drugi tom. Faktycznie wiele rzeczy zostało wyjaśnionych w pierwszym tomie, ale drugą stroną medalu stał się fakt, że odkryło to kolejne sekrety, które czekają na odkrycie w kolejnych tomach. Harry nigdy mi się nie znudzi.

6 komentarzy:

  1. Jedna z moich ulubionych serii z dzieciństwa :) Gdyby tylko miała więcej wolnego czasu to z całą pewnością zaczęłabym ją czytać jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Harry'ego Pottera ;)
    Nigdy mi się nie znudzi, więc niedługo będę musiała sobie odświeżyć serię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja go nie czytałam. Taki wstyd. Muszę to jak najszybciej nadrobić.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. W wolnej chwili planuję wrócić co Harrego Pottera, póki co niestety czasu nie starczy :|
    Także zazdroszczę możliwości powrotu do lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie również nie ma takiej możliwości, aby Harry mi się znudził. Nigdy!:))))

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nie czytałam Harrego... Wstyd i hańba! W końcu muszę przeczytać, już tyle się zabieram, zwłaszcza, że mam 3 książki w swojej biblioteczce...


    Zapraszam do mnie na bloga (dodałam Twój blog do ulubionych): www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*