2015/07/22

#informatorksiążkowy: Glass Sword czyli Szklany Miecz?

Czerwona Królowa, wiemy jak zakończył się pierwszy tom. Zmroził moje wszystkie części i nie umiałam się ruszyć przez dobre pięć minut. Na kolejną część musimy czekać do 2016 roku, a dokładniej? Premiera została wyznaczona na 9 lutego. Polska data bliżej nieznana, wiadomo. Jednak jestem szperaczem w Internecie i udało mi się wyszukać kilka informacji wraz z okładką. Zapraszam do rozwinięcia!

Autor: Victoria Aveyard
Oryginalny tytuł: Glass Sword/ po moim tłumaczeniu wychodzi, że Szklany Miecz, ale czy w Polsce przyjmą takie tłumaczenie, nie wiadomo. Różnie to bywa z tytułami u nas.
Cykl: Trylogia Czerwona Królowa
Strony: 416

Opis: Jest jedna rzecz i Mare Barrow wie, że jest inna. Krew Mare Barrow jest czerwona - kolor oznaczający zwykłych ludzi, ale także srebrna - oznaczająca umiejętność, moc, która kontroluje błyskawice. To właśnie ta moc zaniosła ją na królewski dwór gdzie próbowała ją kontrolować. Ucieczka księcia Marvena Calore i przyjaciela, który ją zdradził. Powoduje, że Mare odkrywa coś zaskakującego. Nie jest ona jedyna z tym darem, który posiada. Ścigana przez króla Mavena, Mare musi znaleźć i przekonać innych czerwono-srebrnych wojowników, do walki z jej prześladowcami. Mare znajduje się na śmiertelnej ścieżce, a ryzyko jest wielkie. Czy pokona ona ciężar życia, które stało się kosztem buntu, czy może zdrady utwierdzą i zostaną na zawsze?

Ogólnie tłumaczenie opisu nie jest dosłowne, ponieważ nie każde z przytoczonych zdań rozumiałam słowo w słowo, ale i tak myślę, że oddałam całości jakiś kształt. Powiem szczerze, że bardzo jestem ciekawa kolejnej części i mam również ogromną nadzieję, że na polskie wydanie nie będziemy musieli długo czekać! :) Okładka również niezmiernie mi się podoba!

6 komentarzy:

  1. Okładka jest piękna, jednak szkoda, że zamiast korony nie ma miecza. Już się nie mogę doczekać drugiego tomu. Mam nadzieję, że będzie równie dobry jak ten pierwszy. Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam "Czerwonej królowej", ale... muszę przyznać, że okładka tamtej książki (jak i tej powyższej) jest tak przyciągająca, że chyba nadrobię zaległości. ;D
    Pozdrawiam
    A.

    http://still-changeable.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze "Czerwonej królowej", ale mam ją obiecaną pod choinkę :P Całkiem prawdopodobne, że tłumaczenie tytułu będzie inne :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji. Po "Czerwoną królową" sięgnęłam z ciekawości, gdyż nigdy wcześniej nic podobnego nie czytałam i zostałam oczarowana jej zawartością :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka według mnie nadrabia treść :) zapraszam :D
    http://pabottyro.blogspot.com/2016/02/szklany-miecz-czyli-co-dalej-z_21.html

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*