2015/03/27

Recenzja #46 - Jess Rothenberg „Po tamtej stronie ciebie i mnie”

Po tamtej stronie ciebie i mnie, to książka, której szukałam bardzo długo w księgarniach oraz antykwariatach. Nie znalazłam. Zawiedziona, ostatnim moim ratunkiem stał się PDF. Cieszę się, że zmobilizowałam się do przeczytania książki w e-booku. Z pewnością jest to rozdzierająca i rozgrzewająca duszę opowieść o dziewczynie, która kochała tak mocno, że pękło jej serce. Popłakałam się przy tej opowieści. Autorka naprawdę podała mi wspaniałą ucztę na talerzu, uwielbiam takie książki, przesiąknięte rozmyśleniami oraz uczuciami. Pisarka zastosowała podobny zabieg znany z Nostalgii Anioła. Osobiście jeszcze nie czytałam tej książki ale mam w planach. Wszystko przede mną. W rozwinięciu zapraszam do recenzji książki. 

 „Przepraszam na chwilę, tylko pocałuję niebo”.


Główną bohaterką jest Brie, (tak jak ser) i ma niecałe 16 lat. Poznajemy ją w momencie, kiedy umiera. Jej serce pęka na pół, kiedy jej ukochany chłopak wypowiada słowa nie kocham cię. Dziewczyna opowiada nam swoją historię, w podobny sposób jak bohaterka z Nostalgii Anioła. Brie jest zawieszona między dwoma światami. Obserwuje swoich bliskich, próbuje to wszystko zrozumieć, a pomaga jej w tym Patrick - buntowniczy, ale bardzo uroczy chłopak, który od razu zyskał moją sympatię oraz zasiał wokół siebie tajemniczość. Bohaterka w ciągu całej książki uczy się akceptacji, opanowuje gniew, walczy z dezorientacją, a na samym końcu ratuje wszystko, wiedząc, że może to uczynić. Oczywiście czuwa nad nią jej Anioł Stróż, wcześniej wspomniany Patrick. Śledzi z nią losy jej rodziny i przyjaciół. Próbuje nakierować główną bohaterkę na dobry tor myślowy, jednak często gęsto zdarza się tak, że Brie działa pod wpływem emocji. Uwielbiam tę relację między dwoma światami, która dopełniana jest przeplatanką wspomnień, które kiedyś miały miejsce w jej życiu. 

„Zaczekaj na mnie. Zaczekaj na mnie i już zawsze będziemy razem”.


Anioł Stróż, Patrick stał się dla mnie chodzącą zagadką po kartkach tej opowieści. Muszę przyznać, że nie sądziłam, iż jego bohater, aż tak bardzo jest ważny w tej całej historii. Szczęka dosłownie mi opadła, kiedy przeczytałam prawdę o nim. Jest to bohater godny uwagi! Wszystko opowiedziane jest lekkim i prostym językiem. Mimo że wychodzimy od tak poważnej kwestii jak śmierć nie brakuje w tej książce poczucia humoru. Trochę przypomina mi to pamiętnik pisany po śmierci przez jednego z aniołów. Rozdziały są krótkie, ale wciągające. Do tego tytuły są dla mnie mistrzostwem świata. Każdy z nich stanowi wers jednej z popularnych piosenek. Na domiar wszystkiego większość z nich uwielbiam i czytając dany rozdział czasem słuchałam wskazanej piosenki w tytule. Oczywiście wszystkie tytuły podane są w dyskografii na końcu książki. Powieść czyta się jednym tchem. Jest to dla mnie prawdziwa uczta emocji. Zaczynając od tych, które wzruszają, kończąc na tych, które powodują, że wybucham szczerym, niepohamowanym, głośnym śmiechem. Jeżeli uwielbiacie taką tematykę, trochę filozoficzną, oderwaną od rzeczywistości, to serdecznie polecam, aby ją przeczytać!

0 komentarze:

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*