2014/12/31

Majka gotuje, a co! #1 - Ciasto czekoladowe

Babcia zawsze mi powtarza, że powinnam umieć gotować, więc ostatnio zaczęłam nie tyle co gotować, bo to już potrafię. Ale eksperymentować z przepisami, które wydały mi się ciekawe, ale nigdy nie potrafiłam się zabrać za spróbowanie tego. 
Sylwester okazał się być idealną okazją do tego, aby zacząć eksperymenty!
Myślałam, że nie uda mi się to ciasto, ale jednak pomyliłam się, a szczerze powiem, że nigdy nie miałam dobrej ręki do ciast. Zawsze coś mi nie wyjdzie. 
Nie tym razem.

Liebster Blog Award - nominacja

Zostałam nominowana do Liebster Blog Award, przez Little Pixie z bloga http://otwarte-wrota.blogspot.com
Dziękuję!

Czym jest LBA?


Nominacja do Liebster Blog Award, jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechniania. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.  

Pytania i odpowiedzi:

1. Piosenka, która kojarzy ci się z jakimś naprawdę miłym wydarzeniem?



Ta piosenka jest dla mnie ogromnie ważna. Pamiętam, że źle przyjęłam wiadomość, że z moim kolanem jest źle i muszę zdecydować się na operację. Wtedy na pomoc przyszła Lea, w sumie zawsze jest przy mnie, jej piosenki, naprawdę potrafią działać cuda. Usłyszałam słowa: „Wyjdź z cienia, wkrocz w światło, to może być ten moment, czy jesteś gotowy do walki?” Cała piosenka pomogła mi zrozumieć, że jeśli nie zawalczę nie wygram, dlatego ostateczna decyzja była taka, że zgodziłam się na zabieg mimo kolejnego strachu i niepewności.

2. Ostatnia przeczytana przez ciebie, bardzo dobra książka?

Rywalki
– Kiera Cass. Nowy ulubiony cykl!

Recenzja tutaj

3. Kiedy ostatnio miałaś wrażenie, że ktoś cię obserwuje?

Ostatnio nie doświadczyłam takiego uczucia, ale ciekawie by było gdybym na jeden dzień miała swoje indywidualne –A, które by mnie obserwowało (czy wspominałam, że jestem fanką serii Pretty Little Liars?) :D

4. Twoje hobby?

Czytanie książek, pisanie własnych opowiadań, prowadzenie bloga. ♥

5. Ulubiony zespół muzyczny?

Zespołu nie mam, ale uwielbiam Leę Michele!

6. Coś, co bardzo chciałabyś mieć, ale z jakiś powodów nie możesz?

Są dwie takie rzeczy jedna materialna, druga nie. Pierwsza, to książki, których nie mam a chciałabym mieć, a drugą taką sprawą, pragnieniem, jest mieć sprawne dwie nogi i nie mieć problemów z kolanem.

7. Jaki jest twój ulubiony kolor?

Nie mam ulubionego koloru, ale odcienie muszą być pastelowe i kolorowe, jesteśmy młodzi, więc powinniśmy nosić kolorowe ubrania. Czarny postarza, sprawia, że jesteśmy poważniejsi, zostawmy sobie go na późniejsze lata. Kolory rządzą!

8. Czy oddałabyś życie za bliską ci osobę?

Tak.

9. Książka, która doprowadziła cię do łez?

Hopeless – Colleen Hoover

Recenzja tutaj

10. Gdybyś miała możliwość zostać na jeden dzień dowolnym zwierzęciem to, co by to było i dlaczego?

Wkleję tekst który napisałam na zajęcia dziennikarstwa online:

Jestem kameleonem, a raczej posiadam duszę kameleona. Tak jak to małe niepozorne zwierzątko, które zmienia swoje ubarwienie w danym miejscu i czasie. Tak samo ja mam ze swoją wewnętrzną osobowością. Nie potrafię jej określić dokładnie, ale jest ona bardzo szeroka i skłamałabym mówiąc, że postępuję według jakiegoś wcześniejszego ustalonego planu. Wydarzenia, które zdarzają nam się w życiu uczą nas bardzo wiele. Widząc swoje porwane i podzielone marzenia można się załamać, a co jeśli postanowimy sięgnąć tych rozproszonych gwiazd na ciemnym niebie? Tak naprawdę nie mamy nic do stracenia, a możemy wiele zyskać. Kim jesteś ty? Bo ja jestem kolorowym kameleonem.
Zdecydowanie kameleon!

11. Dlaczego postanowiłaś prowadzić bloga?

Tym powodem było to, że chciałam znaleźć sposób na moją artystyczną duszę. Jestem bardzo kreatywną osobą i lubię tworzyć, robić coś dla innych, pokazywać to, pisać swoje myśli i dzielić się nimi, dyskutować. A blog wydał mi się wspaniałą alternatywą dla takiego działania. Po za tym studiuję dziennikarstwo i komunikację społeczną.

Nominuję:



Moje pytania:


1. Wschód czy zachód słońca?
2. Film, do którego wracasz za każdym razem, gdy jest ci źle?
3. Czym jest dla ciebie blogowanie i dlaczego?
4. Czy masz swoją inspirację życiową?
5. Gdybyś miała zabrać trzy rzeczy na bezludną wyspę to, co by to było?
6. Książka, którą ostatnio przeczytałeś/aś i doprowadziła cię do śmiechu?
7. Miejsce, które urzekło cię swoim pięknem i nie potrafisz o nim zapomnieć?
8. Co sprawia, że jesteś szczęśliwą osobą?
9. Trzy rzeczy, które opisują twoją osobę?
10. Jakie są twoje marzenia?
11. Jakie jest twoje najzabawniejsze wspomnienie z dzieciństwa?

Będzie mi też bardzo miło, kiedy powiadomicie mnie o swoich odpowiedziach na nominację, chętnie poczytam!

2014/12/30

Wreck this Journal ♥ !

Kreatywną destrukcję, czas zacząć! Już dawno miałam ruszyć z dziennikiem, ale brakowało mi czasu na to aby dokładnie wszystko zaplanować. W końcu jednak odrobina czasu się znalazła, kochana siostra, zakupiła dziennik (ona także posiada swój) i mogę zacząć działać. Najpierw przygotuję sobie podłoże do tego abym mogła zacząć kreatywnie tworzyć. I moje pomysły na zniszczenie pojawią się w następnych notkach. Nie wykluczam, że niektóre z zadań zostaną nagrane, jak wiadomo film będzie lepiej obrazował kreatywne zniszczenie.

Dziennik, to bardzo kreatywna książka. Jest to światowy bestseller, stworzony przez Keri Smith. Książka, która różni się od wszystkich jakie do tej pory widzieliście. Dziennik pozwala nam aby destrukcja, tzw. pastwienie się nad książkami (dla mnie o zgrozo! Osoba, która kocha książki, ma je niszczyć) pomogła nam uruchomić wyobraźnię i wyrazić swoje emocje. To świetny powrót do dzieciństwa. Warto wykorzystywać pokłady pomysłowości, które ukazują indywidualne, nie do podrobienia zilustrowane szablony, różnych zadań. Autorka zachęca nas do destrukcji, by dowiedzieć się jakimi jesteśmy ludźmi. A dzięki temu nasz proces tworzenia rozwija się.


Ideą dziennika jest jego kreatywne zniszczenie, pobrudzenie, postarzenie, sklejenie, pomalowanie, co tylko zechcemy! Każde zadanie przez nas odczytane, możemy zinterpretować według własnego uznania. Mamy nie trzymać się szablonu, z góry ustalonego planu, czas wyjść poza ramy, każde jakie tylko są nam znane, po to aby wyrazić siebie. Polecenia faktycznie brzmią niekonwencjonalnie: #niech ta strona popłynie, #zrób bałagan zatrzyj ślady, #zgub tę stronę i wiele innych. Dzięki temu każdy dziennik jest niepowtarzalnym dziełem jego twórcy, który oddaje swoją osobowość na postrzeganie rzeczywistości na kartkach tej niezwykłej książki.
Recenzja #24 - Rywalki

Długo przymierzałam się od zakupienia książek z cyklu Selekcja Kiery Cass. Oczywiście nie przeczytałam żadnego opisu, recenzji, czegokolwiek aby stwierdzić, czy fabuła będzie mi odpowiadała. Wystarczyło, że popatrzyłam na okładki i zakochałam się w prezencji zewnętrznej, nie zastanawiając się nad wnętrzem. Zamówiłam książki i uradowana tym faktem czekałam, na przesyłkę.  To posunięcie nie było mądre z mojej strony, bo gdyby mi się nie spodobało, książki zostawiłabym na półce bez echa i recenzji. 

2014/12/29

Recenzja #23 - Piękna i Ambitna

Pamiętam dzień w którym zapytałam się na głównym profilu Fb Wydawnictwa Feeria czy zostanie wydana ta książka, strasznie ucieszyła mnie pozytywna odpowiedź. Wiedziałam, że ta pozycja będzie najbardziej wyczekaną przeze mnie książką roku. Wydawnictwo Ferria, sprawiło mi niesamowity prezent pod choinkę! Bez dwóch zdań. 

2014/12/28

Czytelniczy rok 2014!
Od lewej seria Pretty Little Liars, od góry z prawej, książki przeczytane przeze mnie (choć nie wszystkie postanowiłam sfotografować) Na dole, książki, które dopiero zamierzam przeczytać, bądź jestem w trakcie czytania.
Mój czytelniczy rok był wspaniały! Inaczej nie umiem określić tego na ile wspaniałych książek w tym roku natrafiłam. Czytanie było dla mnie samą przyjemnością. Oderwanie się od jakiejkolwiek pozycji, jaką mam u siebie na półce przyprawiała mnie o dreszcze. Mogłabym tylko siedzieć i czytać, trochę takiego lenistwa mogłam uraczyć, kiedy leżałam 3 tygodnie w szpitalu. Nadgoniłam czytanie, pisanie recenzji. Teraz mogę swobodnie wstawiać po kolei to co udało mi się już spisać, abyście wiedzieli co i jak na mnie wpłynęło i czy mi się podobało. 

Wszystkie recenzje, które udało mi się tutaj dodać, znajdziecie w zakładce u góry. Nigdy nie stosuje, jakiejś kwalifikacji, zła, przeciętna, dobra, bardzo dobra, celująca. Nigdy nie potrafię tego określić. Według mnie każdy w swoim odczuciu po przeczytaniu doskonale potrafi wyrobić sobie jakieś zdanie na temat danej pozycji. Mi może ona się nie podobać, a dla kogoś będzie to książka okrzyknięta 8 cudem świata i tego nie zmienię. Powiem szczerze, że nawet będąc zalogowaną na Lubimy Czytać, nie umiem wybrać dobrej oceny dla książki. Zabawne, ale prawdziwe. 

Te książki, które mam u dołu książki będą mieć swoje pięć minut w blasku fleszy po Nowym Roku. Z racji tego, że zalegam trochę z paroma innymi rzeczami i muszę skupić się na tym co jeszcze mam do dodania, a także na uczelni czy opowiadaniach, które też są chętnie czytane. 

W nadchodzącym roku postaram się częściej pisać i urozmaicić blog, rok 2014 był rokiem zmian, więc teraz trzeba działać. Taki mam plan, działać, dopiąć wszystko na ostatni guzik i cieszyć się sukcesem. Gdy tylko będę miała nowe książki, a zapewne takowe się pojawią, dam znać tu i na facebooku!

Miłej niedzieli! :)

2014/12/27

Recenzja #22 - Ktoś bardzo wam bliski zna wszystkie odpowiedzi
Pretty Little Liars - Bez serca, to już siódma część, która opowiada o Pięknych Kłamczuchach z Rosewood. Dziewczynom udało się cudem uratować z pożaru, jednak to wydarzenie bardzo silnie na nie wpłynęło. Przekonane o tym co widziały, a raczej kogo w lesie podczas pożaru. Zmienia to całkowicie życie, Arii, Emily, Hanny i Spencer, ponieważ zostają okrzyknięte Kłamczuchami miasteczka. Może im się tylko to wydawało, że widziały osobę, która od dawna nie żyje? Nie wiadomo. Natomiast przez to całe zamieszanie media zaczynają się nimi interesować, by zdobyć nowe, niepotrzebne nikomu sensacje, których i tak nie brakuje w Rosewood. Wystarczy przypomnieć sobie Piękną i Olśniewającą Alison, nieżyjącą, ale wciąż żyjącą w sercach mieszkańców i jej przyjaciółek. 

Co się zmienia u naszych bohaterek? Wiele. Jak zawsze musiała pojawić się między nimi sprzeczka, a one same działają w pojedynkę. Emily słuchając -A. wyrusza do wioski Amiszów. Nie potrafi zrozumieć sensu tej wyprawy, jednak decyduje się na rozwiązanie tej zagadki. W końcu Ali dalej jest dla niej ważną osobą. Aria po rozmowie z ojcem o duchach i innych nadprzyrodzonych sprawach korzysta z pomocy medium, ma zamiar skontaktować się z Alison. Pomysł bardzo oryginalny, ale już nic nie ma do stracenia skoro i tak jest dziwaczką. Przez przyrodnią siostrę Hanna trafia do Zacisza Addison-Srevens, gdzie ma dojść do siebie i uporać się z problemami, które towarzyszą jej od parunastu miesięcy. Natomiast Spencer odkrywa kolejne rodzinne tajemnice.

Myślałam, że VII tom nie będzie dla mnie zaskakujący. Myliłam się, jest on napisany w tonie VI części i bardzo dobrze mi się czytało tę pozycję. Końcówka też mnie zaskoczyła mimo że wydawało mi się, że wielkiego zaskoczenia nie będzie. Jak zwykle moje przekonania musiały mnie wyprowadzić w maliny, ponieważ jestem po dwóch kolejnych częściach VIII i IX. I nie dowierzam temu co się stało. Naprawdę Sara Shepard wie jak pisać, by powodować u mnie chęć czytania dalej. Tyle pytań, tak mało odpowiedzi, a XV część już na horyzoncie, bo w 2015 roku w lutym (z tego co udało mi się wyczytać w Internecie). Trzeba się sprężyć i doczytać do XIV części, by być na bieżąco. Choć mam nadzieję, że nie jest to na siłę przeciągana seria książek. 

2014/12/20

30 DBCh #10
Zaraz wracam do nauki Prawa autorskiego i prasowego, ale postanowiłam dodać kolejny dzień z wyzwania. Trochę czasu minęło od ostatniego postu, tak więc nie przedłużając sobie, pytanie na dziś: 

KSIĄŻKA, KTÓRA PRZYPOMINA CI DOM

Nie mam konkretnej książki, która opisywała by odczucie przypominania. Choć nie mogę wykluczyć, że w przyszłości mogę na taką pozycję natrafić.



Informacje: 
1. We wtorek postaram się wstawić zestawienie 2014 r.;
2. Przedstawię nowe pozycję do recenzji na rok 2015 (tak, mam już takie, kto obserwuje na Instagramie wie co nieco więcej);
3. Pracuję nad zmianą szablonu, ale z tą odsłoną będę jeszcze trochę zwlekać;
4. Opowiadania nie zostały zawieszone - proszę o cierpliwość. 

A teraz wracam do nauki! <3

2014/12/14

Recenzja #21 -  Życie to film z jednym tylko ujęciem, nie ma dubli
Z włoskim pisarzem Federico Moccia pierwszy raz zetknęłam się przy czytaniu książki Trzy metry nad niebem. Jest uwielbiany przez czytelników, którzy cenią sobie jego powieści. Są one wyjęte z realnego życia. Opowiadają o miłości, bólu i codziennym życiu. Tematy te są oklepane, ale jednak dalej porywają nas, bo utożsamiamy się z bohaterami. Nie mogę ujmować stylu pisania pisarza, ponieważ chwyta on za serce. Jednak czytając Chwilę szczęścia, nie miałam jakoś siły na zmierzenie się z nią. Wiadomo jedne powieści są lepsze, drugie gorsze. Ta książka była dla mnie katorgą, nie miałam motywacji aby ją czytać. Dlatego tak długo zeszło mi z napisaniem tej recenzji. Ciężko było mi pozbierać jakiekolwiek myśli. Okładka jest prześliczna, ale treść pozostawiła we mnie pewien niedosyt.

Głównym bohaterem jest Nicco, który zakochany jest w swojej dziewczynie Alessii. Ich miłość jest jedyna i prawdziwa. Taka ostatnia. Jednak to tylko takie pozory, a słowa ks. Jana Twardowskiego: I nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości czy pierwsza jest ostatnią, czy ostatnia pierwszą, pasują tutaj jak ulał. Związek tak pięknej na pozór miłości rozpada się i bohater cierpi. Zadaje sobie pytanie dlaczego tak się stało? Powodując, że wszystko w jego życiu wiąże się z jego eks-dziewczyną. Nie dość, że sam przeżywa swoje rozstanie, to inni także obarczają go swoimi problemami, a on jako dobry mężczyzna i głowa rodziny, pomaga, mimo że nie ma na to najmniejszej ochoty.

Nicco próbuje zapomnieć o swojej ukochanej, nauczyć się życia bez niej, ale jednak ciężko mu to wychodzi. Właśnie tutaj miałam z głównym bohaterem największy problem. Czytając książkę, ciągle były jakieś powroty do przeszłości i szczerze zaczęło mnie to bardzo irytować, gdy główny bohater nie widział nic innego poza swoją ukochaną. A wmawianie sobie, pewnych rzeczy, że zrobiła to Alessia zaczęło działać mi na nerwy. Z tej depresji, bo inaczej nie można tego nazwać, próbuje go wyciągnąć jego przyjaciel Gruby. Z różnym skutkiem, jak się okazuje. Jednak pewnego dnia spotykają dwie Polski - Anię i Paulę, tutaj Gruby uważa że jest to wspaniała sytuacja do rozwinięcia znajomości, jednak nasz zraniony bohater niechętnie do tego pomysłu podchodzi. Tu życie także zaskakuje naszego bohatera i Ania staje się jego pokrewną duszą.

Opowieść jest dobra i dobrze przemyślana, jednak dla mnie książka momentami jest zbyt nudna. Chwila szczęścia jest dobrą pozycją, ale nie poleciłabym jej. Brakowało mi w niej jakiś większych uniesień. Jakiejś zmiany bohatera, być może gwałtownej. Sama nie potrafię dokładnie tego określić, gdzie tkwi problem. Emocje w tej książce górują, a akcja? Hmm... może to ona nie nadąża za nimi. Naprawdę sama nie wiem.

2014/12/13

Recenzja #20 - Każdy ma coś na sumieniu
Dawno nie było recenzji. Ogólnie przez moje problemy zdrowotne zaniedbuję bardzo dużo ważnych spraw. Dziś zapraszam na recenzję VI tomu Pretty Little Liars - Zabójcze. Nie będę się nad nią rozwodzić za dużo, ale wbiła mnie w fotel i czytałam ją z zapartym tchem do ostatniej strony. 
Informacje
Dalej jestem w szpitalu na rehabilitacji, ale o tyle dobrze, że dzisiaj siostra przywiozła mi laptopa i go zostawiła. Będę mogła spokojnie nadrobić kilka spraw związanych z recenzjami, kreatywnym piórem, opowiadaniami, nowym działem i tym co się tutaj dzieje. Zapewne zacznę od recenzji, a dziś pojawi się ich dwie. Jedna będzie kontynuacją serii Pretty Little Liars, a druga na temat książki, Lea Michele - Piękna i Ambitna. W planach mam także napisać o postanowieniach z tego roku, który miał być rokiem zmian oraz tym nadchodzącym 2015 r. 

Także niedługo zacznę dodawać kilka nowych postów!

2014/12/04

30 DBCh #9

KSIĄŻKA, KTÓREJ NIE LUBIAŁAŚ/EŚ PODCZAS CZYTANIA, A NA KOŃCU JĄ POKOCHAŁAŚ/EŚ?

Myśląc o takiej książce nasuwa mi się jedna pozycja z dzieciństwa. Nie pamiętam autora, ale tytuł pamiętam doskonale - Chłopcy z placu broni. Dwie grupy chłopaków, którzy między sobą walczą o tytułowy plac (dokładnie nie pamiętam). Jednak pamiętam, że mama kazała mi czytać codziennie po 30 minut i właśnie ta książka została mi zadana na czytanie. Denerwowała mnie i nie chciałam jej czytać przez połowę książki. Potem zmieniłam zdanie i do dziś pamiętam postawę Nemeczka, który na końcu zmarł. Trzeba będzie sobie odświeżyć pamięć i wrócić do tej lektury.