2014/11/21

Recenzja #18 - Bądź swoją siłą

Demi Lovato, to dla mnie wspaniała wokalistka, z mocnym silnym opanowanym głosem. Przeżyła w swoim życiu bardzo dużo, ale nie poddała się. Walka z chorobą, o wewnętrzne i zewnętrzne "ja" w świecie, jest dla mnie pewnym wyznacznikiem. Każdy z nas walczy każdego dnia, o siebie, lepsze jutro, czasem być może świat. Codziennie czytam jej myśli i czuję się lepiej. Mimo że do końca roku jeszcze kawałek postanowiłam już teraz napisać recenzję o tej książce. Będą to bardzo osobiste przemyślenia, ale jednak moim zdaniem obrazujące tę pozycję. 

Perfekcyjność nie istnieje, to my - ludzie stwierdziliśmy, że można dążyć do perfekcji. Często przez takie rozumowanie można bardzo sobie nabrudzić w życiorysie. Każdy patrzy na kolorowe pisemka, chce być podobny, bo tak pognał świat do przodu. Liczy się wygląd, pozycja. Wartości skryte w sercu schodzą na dalszy plan. Czasem wystarczy się zatrzymać i popatrzeć na to co wokół nas się dzieje. Nie mieć przysłowiowych klapek na oczach i zacząć patrzeć sercem.

Autorka książki Demi Lovato miała problemy z odżywianiem się i samookaleczeniami. Leczyła się i wyszła na prostą. Nie ukryła się z tym i opowiedziała swoją historię. Ja zetknęłam się z nią w programie, który wyemitowała stacja MTV (Demi Lovato: Stay Strong). Jeśli chodzi o książkę, to wracając do niej codziennie, widzę, jak zmienia moje spojrzenie na pewne sprawy. Zwykłe słowa przypisane do danego dnia sprawiają, że zaczynam się zastanawiać nad swoim wewnętrznym ja, przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Codzienne podpowiedzi, względem szczęścia, radzenia sobie z problemami, miłością, smutkiem, są dla mnie pewnym drogowskazem, którym podążam. Sama przecież prowadzę podobny dziennik, który ma swój cytat, opisanie co można zrobić i cel jak to osiągnąć. To samo jest w książce Demi. We wstępie czytamy krótką notkę wprowadzającą. Uważam, że ludziom potrzebne są takie drogowskazy, które popychają nas do tego, by zmienić coś w swoim życiu gdy nie wiemy co zrobić. Wiele razy złapałam się na tym, że po przeczytaniu znajdowałam odpowiedź na nurtujące mnie pytanie. 

Dziś napisane jest to:

Fragment książki Demi "Bądź swoją siłą"

Jeśli także szukacie jakiegoś drogowskazu, który was poprowadzi, to książka Demi, może wam w tym pomóc, chociaż jak wiadomo nie musi. To od was zależy czy sięgniecie po tę pozycję. Ja nie żałuję. Lubię uczyć się własnej ciszy w sercu i cierpliwości. Ona popłaca, a kiedy czeka się na coś z cierpliwością, dostaje się naprawdę dużą nagrodę.

4 komentarze:

  1. Pamiętam jak oglądałam tą książkę w empiku, i to chyba nawet w Tobą. :)
    bardzo lubię takie poradniki, wskazówki życiowe. Czasem potrzeba nam takiego.. kopa, motywacji do działania.
    No i pomocy ku samoulepszeniu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ze mną, bo oglądałyśmy jeszcze "Gwiazd naszych wina". Poradniki są świetne, czekam na ten od Lei, który będę miała w oprawie książkowej :) Oczywiście każdy poradnik trzeba brać z przymrużeniem oka i dopasowywać go do swojej osoby. :)

      Usuń
    2. Oj tak, też chcę już ksiązkę Lei! :))

      Usuń
  2. Dla mnei Demi zawsze pozostanie malą Demi z Disneya ;) Osobiście nic do niej nie miałam a w ksążce zobaczyłam, że musiała wiele przejść i jest bardzo wartościowa osobą. Aczkolwiek jej "ćwiczenia" wydały mi się nieco puste i niektóre pisane baardzo na siłę. Motywacja w żaden sposóbn nie przełożyła się na moją samoświadomość, rozwój i choć próbowałam (dostałam ksiażkę pod choinkę więc zaczęłam od początku roku) doszłam do połowy stycznia i potem już tylko przeczytałam bez wcielanai w życie, bo i czego... niektóre rady były naprawdę proste typu "bądx dobra" lub "zastanów sie jakie masz marzenie"...

    OdpowiedzUsuń

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*