2014/09/02

Dajcie sobie spokój z tym śledztwem albo i wam stanie się krzywda – recenzja książki #14 – Sara Shepard „Niewiarygodne”

IV tom serii „Pretty Little Liars” Sary Shepard. Dziewczyny z Rosewood w dalszym ciągu próbują dowiedzieć się, kim jest ich prześladowca. Ich życie stało się inne, ale też nie uległo poprawie. Zaczyna się coraz bardziej komplikować. Pod koniec III tomu dowiadujemy się, że Hanna wie, kim jest ich prześladowca, jednak –A zdołało skutecznie ją uciszyć. Ktoś potrącił pannę Marin samochodem i dziewczyna trafia do szpitala w ciężkim stanie. Plusem takiego obrotu spraw jest to, że stosunki między dawnymi przyjaciółkami się poprawiają, chcą walczyć wspólnie przeciwko –A i kolejnymi niespodziewanymi niespodziankami. 

Autor: Sara Shepard
Tytuł: Niewiarygodne
Seria: Pretty Little Liars #4
Wydawnictwo: Otwarte
Strony: 328

W IV tomie Emily zrozumiała, kim jest, stara się o akceptację swojej rodziny. Jednak przy pomocy –A trafia do wujostwa. Jej rodzice mają nadzieję, że tam ich córka dojdzie do wniosków i zmieni swoje myślenie na temat tego, kim jest. Z kolei u Spencer bardzo dużo się dzieje. Ponosi w dalszym ciągu konsekwencje swojego opuszczenia się w nauce. A „Złota Orchidea” nie wpadnie w jej dłonie bez przygotowania. Plusem dla niej jest to, że dowiaduje się niewiarygodnej rzeczy o samej sobie. Aria zmaga się z rodzinną tajemnicą, która końcu wychodzi na jaw dzięki –A oraz jej życie uczuciowe rozkwita.

W tej części także poznajemy nowe tajemnice Alison, ale i nie tylko. Dziewczyny min. dowiadują się o związku, który był ukrywany przed nimi. Jest to dla nich niemały szok, ponieważ to wszystko według Kłamczuch wiąże się z zaginięciem pięknej blondynki. Pojawia się nowe światło w sprawie i być może jesteśmy blisko mordercy Alison. Ale także pojawia się zwrot akcji i –A zostaje zdemaskowane.

Końcówka tomu była dla mnie najbardziej szokująca. Dlaczego? Autorka naprawdę mnie zaskoczyła. Nigdy bym się nie domyśliła, że tajemniczym prześladowcą może być ta osoba.

1 komentarz:

Na każde komentarze staram się odpowiadać albo pod postem, albo na waszych blogach, dziękuje :*