2014/09/20

Każdy ma jakąś tajemnice... – recenzja książki #15 – Tahereh Mafi „Julia trzy tajemnice”
Specjalny dodatek do bestsellerowej trylogii. Zawiera ona niezwykły dziennik Julii oraz dwie nowele, które są pisane w dwóch różnych perspektywach. Destroy me jest opowiadana przez Warnera, Fracture me - z kolei przez Adama. Nie wiem, która bardziej mnie urzekła. Jestem rozdarta, choć oczywiście należę to Teamu Warnera.

Destroy me

Warner. 
Aaron.

Wszystko rozpoczyna się kiedy Julia go postrzeliła i uciekła. Jego perspektywa jest dla mnie niesamowitym uzupełnieniem tamtych wydarzeń. W końcu mogę wejść do jego umysłu i zobaczyć jego szamotanie się ze samym sobą. Jeśli ktoś nie jest przekonany do tego bohatera myślę, że z tą częścią, wspaniałym uzupełnieniem zrozumie jego myśli, które w tamtym momencie nim kierowały. W końcu widać jego ludzką naturę, strach o Julię, jego uczucie do niej, które staje się coraz silniejsze i... jego ojca - Andersona - zwyrodnialca, który potrafi bez mrugnięcia okiem zabić wszystko co według niego jest przeszkodą do osiągnięcia celu. Nie wahałby się nawet zabić swojego syna gdyby to było konieczne.

Warner jest postacią, która mimo że w trylogii była pokazana jako silna i niezłomna osoba tak naprawdę mówi o sobie, że jest tchórzem. Widać doskonale jak na dłoni jak boi się swojego ojca, choć pojawia się też miła krótka retrospekcja na temat jego dzieciństwa, kiedy to jego ojciec jeszcze  normalny, brał go na kolana, pozwalając wyciągać wszystko z kieszeni. 
Nasz kochany bohater jest bardzo skryty.
Rozpaczliwie przypomina sobie chwile kiedy to Julia mieszkała w jego kwaterze, przeszukuje jej pokój, w którym znajduje sekretny dziennik. Ten mały zeszycik łamie jego serce na miliony kawałków. Nic nie jest w stanie wymazać już z pamięci jego ukochanej, a na dodatek jego sny są bardzo realne. Czytając je miałam wrażenie, że coś jednak w fabule nie było dopowiedziane, ale miałam ciarki jak przeczytałam, że to nie jest prawda! Że to sen, zwykły normalny sen...
Pamiętacie jak Julia zobaczyła Warnera bawiącego się z psem? Na tym kończy się perspektywa Warnera. Opisana z jego perspektywy wydaje się wyraźniejsza i dowiadujemy się czegoś, o czym nie mieliśmy pojęcia w regularnej trylogii.

Fracture me

Adam i James.

Akcja rozpoczyna się z wydarzeniami kiedy to Kenji został ranny w walce Warnera z Adamem. Oczywiście nie z powodu tego, że Julia przez przypadek go dotknęła, bo nie miała rękawiczek. Tylko dlatego, że Warner ma zdolność przenoszenia zdolności innych na siebie.
Adam jest ukazany jako kochany brat. Widać ściśle zaciśnięte relacje między nim a Jamsem. Dlatego przypisuję tę perspektywę im obojgu tak naprawdę mimo że opowiada tylko Adam. Jaki jest Adam? Troskliwy i wyrozumiały dla brata, bardzo go kocha i jest w stanie poświęcić za niego życie gdyby musiał. Również tak jak Warner szamota się z samym sobą wewnętrznie. Wie, że kocha Julię i dalej nie może zrozumieć dlaczego ona zerwała z nim. Chce znaleźć na to wszystko sposób. Martwi się o Julię i o to jak będzie w przyszłości. Nienawidzi Warnera i chce go zabić.
 
Miejsce środkowe wszystkich wydarzeń to wyjście na walkę z Komitetem Odnowy, w którym to potem Julia zostaje porwana przez ludzi Andersona. Dowiadujemy się dlaczego Kenji i Adam nie pobiegli od razu jej uwolnić. Tylko dlaczego uciekli. Także wyjaśnia się co działo się z Jamsem po tym jak Komitent Odnowy zrównał z ziemią Punkt Omega.
Po tych wydarzeniach Adam ma mieszane uczucia do Julii, uważa, że nic się jej nie stanie dlatego też mogą poczekać z jej uwolnieniem. Jednak Kenji nie daje za wygraną i wymusza na nim działanie. Rezygnacja przychodzi też bardzo szybko, bo dochodzi nagła informacja do wszystkich ocalałych o tym, że Julia nie żyje, a jak wiemy, to prawdą nie było.

Dziennik

Julia

To zbiór wszystkich myśli Julii jakie przeżywała będąc w szpitalu psychiatrycznym bądź to jak była traktowana przez innych. Zapiski odzwierciedlają także to jak bardzo na początku nienawidziła siebie za dar jaki posiada, bo go nie rozumiała. Najbardziej chyba spodobał mi się wpis z dziennika o tym jak bardzo by chciała mieć przyjaciela. Choć powiem szczerze, że każdy z wpisów miał swoje niepowtarzalne przesłanie.

Tak też zakończyła się moja przygoda z Julią. Powiem szczerze, że tak dobrej trochę wybiegającej w przyszłość historii dawno nie czytałam. Podobało mi się w tych książkach wszystko: styl pisania autorki, przekaz uczuć, przekreślone słowa, budowa zdań, ułożenie wydarzeń i mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Autorka mimo swojego debiutu wykazała naprawdę bardzo wysoki poziom, choć oczywiście pierwszej części trochę brakuje - wiadomo pierwsza książka, różnie może być, jeśli wkracza się w taki świat. Świat książek i pisarstwa. Reszta trylogii była lepsza i lepsza. Ja wybaczyłam autorce jej małe niedociągnięcia, każdemu się zdarzają. Dziękuję jej za wspaniałą przygodę, w której również mogłam uczestniczyć. Z pewnością mogę stwierdzić, że nie raz wrócę do tych książek, by raz jeszcze przeżyć to wszystko z takim samym zachwytem jak za pierwszym razem.

2014/09/16

10 ulubionych książek
Książki - w moim życiu nie ma mowy o tym aby ich nie było, ponieważ są jego częścią. Uwielbiam czytać. Zawsze mam jakąś w torebce i w wolnej chwili czy to w autobusie albo uczelni podczas przerwy, czytam. Postanowiłam, że dzisiaj nie będzie typowej recenzji jak co wtorek, choć powiem szczerze, że trochę się zaniedbałam. Jednak wynagrodzę to notką o moich 10 ulubionych książkach, do których na pewno kiedyś w swoim życiu wrócę.

1. Dotyk Julii (trylogia) 
Tak zdecydowanie ta seria utkwiła w mojej pamięci na dobre. Julia przeszła niesamowitą przemianę zewnętrzną i bogatszą wewnętrzną. Nie przepadam tak bardzo za książkami w których zdarzają się takie nadprzyrodzone zdolności, ale ta trylogia jednak jest tego wyjątkiem. Oczywiście spotkałam się z niechęcią do tych książek albo raczej do poszczególnych części, ale jak wiadomo gusta są różne i o nich nie powinno się dyskutować. 

Recenzje książek możecie znaleźć na moim blogu: 

Dodam także, że niedługo będę w posiadaniu dodatku do całej trylogii Julia, trzy tajemnice.

2. Hopeless
Na początku kiedy ta książka pojawiła się w księgarniach nie mogłam zrozumieć fenomenu tej książki. Każdy się nią zachwycał i polecał ją przy każdej nadarzającej się okazji. Coś w stylu kup, a nie pożałujesz. Zdecydowałam się w końcu i przeczytałam książkę. Nie żałuję. Rozumiem co w niej takiego innego i to jest książka do której na pewno wrócę i z chęcią przeczytam raz jeszcze aby przeczytać ten ostatni akapit odnoszący się do gwiazd. Idealny!

Recenzja:

3. Stokrotki w śniegu
Książkę przeczytałam w jeden wieczór. Evans jest mistrzem w moim przekonaniu. Łatwo jest się człowiekowi zagubić w życiu i ta książka jest tego dowodem, ale także pokazuje, że jeśli bardzo się czegoś chce to można to osiągnąć i zwykłe przepraszam staje się najpiękniejszym odzwierciedleniem duszy. 

Recenzja:

4. Gra z duchami
Książka jest powrotem autora do jego dzieciństwa i początków związanych z alpinizmem. Uwielbiam ją. Jest prawdziwa, szczera i zabawna. To jak autor opisuje swoje przygody ze swoją siostrą gdy był mały przysporzyły mnie o wiele łez ze śmiechu naprawdę. Co takiego jest w tej książce? Opisy! Jeśli ktoś kocha książki oparte na faktach warto ją przeczytać na początek jeśli chodzi o twórczość Joe Simpsona. Na pewno nie można się przy niej znudzić, a na pewno nauka czegoś nowego o nas samych też nam się przyda. 

5. Idealny chłopak 
Z kolei tą przeczytałam jakieś miliony razy. Uwielbiam ją za tę lekką fabułę. Opowiada o przyjaźni trzech przyjaciółek które zawsze trzymają się razem i to właśnie dwie z nich pomagają Isabelle kiedy ta zrywa z chłopakiem. To co jest plusem tej książki to pokazana przyjaźń i oddanie. W tej książce jest ona trwała, silna która przetrwa załamania i razem będzie się cieszyć sukcesami. Bardzo chętnie przeczytałabym ją jeszcze raz, bo niestety tej książki nie mam u siebie na półce z tego względu, że ją pożyczałam już sama nie wiem skąd.

6. Pretty Little Liars (seria)
To co przytrafia się Kłamczuchom jest po prostu genialnie, szczerze powiem, że czasem na jeden dzień chciałabym się z nimi zamienić tylko po to aby zobaczyć jakby to było gdybym była w podobnej sytuacji. Aby choć na chwilę poczuć się jak w takim trochę kryminale i dowiedzieć się kim jest tajemniczy prześladowca. Autorka tej serii ma niesamowity talent jeśli chodzi o pisanie, ale o tym już wspominałam w recenzjach. Właśnie skończyłam czytać VII część i niedługo będę zabierać się za kolejną, a droga przede mną spora, bo cała seria podobno liczy sobie XIV albo i nawet więcej części. 

Recenzje:

7. Trzy metry nad niebem 
Film obejrzałam pierwsze i choć widzę małe różnice, to jednak jedno i drugie jest godne uwagi i przeczytania. Historia jaka została przedstawiona jest genialna, choć powiem szczerze, że bardziej lubię II część książki Tylko ciebie chce. Sama nie wiem dlaczego czym to jest spowodowane, może tym, że od samego początku nie lubiłam Babi. Tej książkowej oraz tej filmowej. Nie przypadła mi jakoś do gustu i powiem szczerze strasznie mnie irytuję. Tę książkę jednak lubię za te opisy i uczucia jakie zostały tam wplecione. Książkowy Step jest uroczy.

8. Potęga miłości
Nad tym siedziałam i ryczałam jak bóbr. Książkę poleciła mi przyjaciółka Moore. Chciała abym zrozumiała na czym polega prawdziwe uczucie i że może ono się zrodzić w każdych okolicznościach jakie mogą tylko się przydarzyć człowiekowi. Byłam wtedy trochę na takim rozstaju dróg w moim życiu i ta książka bardzo mi pomogła. Pomogła na tyle, że potrafiłam pójść na przód i uśmiechnąć się do swoich wspomnień. 

9. Swoją drogą 
Tomka Michniewicza znałam już wcześniej. Dwie poprzednie książki też są bardzo dobre, więc sięgając po Swoją drogą wiedziałam, że nie będę się nudziła. Trzech różnych ludzi, trzy odrębne historie, jeden cel - zrozumienie, pomoc, odnalezienie własnej ścieżki życiowej. To moim zdaniem najbardziej przewodzi tej książce. 

Recenzja:

10. Mały Książę 
Książka dzieciństwa. Najbardziej ulubiona lektura szkolna świata. Często wracam do Księcia. Bardzo życiowa i pasująca w każdym czasie książka czy to 10 lat temu, czy to teraz w 2014 roku. Odzwierciedla wszystko wystarczy wczytać się między wiersze. Pokazująca obraz tego co dzisiaj dzieje się na świecie. Zabawna, ale także pouczająca. 



I tak oto przebrnęliśmy przez moją listę ulubionych książek. Oczywiście mam też wiele innych książek, które lubię, ale jednak te jakoś wysuwają się na początek szeregu. Jeśli chodzi o gatunki to nie wiem, który najbardziej mi odpowiada. Chyba żaden. To opis musi mnie zaciekawić, jeśli jest dobry sięgnę po daną pozycję aby się przekonać czy to tylko gruszki na wierzbie, czy naprawdę coś wartego uwagi.

2014/09/02

Dajcie sobie spokój z tym śledztwem albo i wam stanie się krzywda – recenzja książki #14 – Sara Shepard „Niewiarygodne”
IV tom serii „Pretty Little Liars” Sary Shepard. Dziewczyny z Rosewood w dalszym ciągu próbują dowiedzieć się, kim jest ich prześladowca. Ich życie stało się inne, ale też nie uległo poprawie. Zaczyna się coraz bardziej komplikować. Pod koniec III tomu dowiadujemy się, że Hanna wie, kim jest ich prześladowca, jednak –A zdołało skutecznie ją uciszyć. Ktoś potrącił pannę Marin samochodem i dziewczyna trafia do szpitala w ciężkim stanie. Plusem takiego obrotu spraw jest to, że stosunki między dawnymi przyjaciółkami się poprawiają, chcą walczyć wspólnie przeciwko –A i kolejnymi niespodziewanymi niespodziankami. 

Autor: Sara Shepard
Tytuł: Niewiarygodne
Seria: Pretty Little Liars #4
Wydawnictwo: Otwarte
Strony: 328

W IV tomie Emily zrozumiała, kim jest, stara się o akceptację swojej rodziny. Jednak przy pomocy –A trafia do wujostwa. Jej rodzice mają nadzieję, że tam ich córka dojdzie do wniosków i zmieni swoje myślenie na temat tego, kim jest. Z kolei u Spencer bardzo dużo się dzieje. Ponosi w dalszym ciągu konsekwencje swojego opuszczenia się w nauce. A „Złota Orchidea” nie wpadnie w jej dłonie bez przygotowania. Plusem dla niej jest to, że dowiaduje się niewiarygodnej rzeczy o samej sobie. Aria zmaga się z rodzinną tajemnicą, która końcu wychodzi na jaw dzięki –A oraz jej życie uczuciowe rozkwita.

W tej części także poznajemy nowe tajemnice Alison, ale i nie tylko. Dziewczyny min. dowiadują się o związku, który był ukrywany przed nimi. Jest to dla nich niemały szok, ponieważ to wszystko według Kłamczuch wiąże się z zaginięciem pięknej blondynki. Pojawia się nowe światło w sprawie i być może jesteśmy blisko mordercy Alison. Ale także pojawia się zwrot akcji i –A zostaje zdemaskowane.

Końcówka tomu była dla mnie najbardziej szokująca. Dlaczego? Autorka naprawdę mnie zaskoczyła. Nigdy bym się nie domyśliła, że tajemniczym prześladowcą może być ta osoba.