2014/02/04

Dzień zwykły, kolorowy dzień
Muszę Wam powiedzieć, że mam niezłe zaległości w moich opowiadaniach i notatkach. Dziś przeglądając poszczególne pliki i zapiski doszłam do wniosku, że muszę do tego przysiąść. Choć niemiłosiernie mi się nie chce, muszę. Kilka osób na mnie liczy i nie mogę ich zawieść. Gdy zrobi mi się luźniej postanowiłam poprawić też stare rozdziały bo zauważyłam, że na początku mój zmysł jeśli chodzi o błędy był jakby uśpiony. Czeka mnie sporo pracy, ale nie załamuje się tym. Lubię pisać, edytować itd. więc z tym problemu nie będzie. Zajmę się tym w drugiej połowie lutego, bo w pierwszej muszę dodać rozdział, pomóc koleżance na studiach i zrobić szablon mojej Aguni. To ostatnie jest w fazie początkowej, pomysł się narodził, ale do realizacji daleko. Więc Moja Droga A. cierpliwości! Jest szkic, narysowałam go w zeszycie! :D Skan na dniach, jak go dopracuje i pokoloruję.
Dziś mój dzień minął wolno, spokojnie, zabawnie. Najlepszą jednak częścią tego dnia było spotkanie z przyjaciółkami. Brakowało mi tego okrutnie! Pośmiałyśmy się, porozmawiałyśmy o wszystkim pijąc przepyszną kawę. Podobno najlepsza! Haha, a tą którą im zrobiłam serwowałam pierwszy raz. Cieszę się, że mi się udało :D Następnym razem zaserwuje im mój specjał. Czyli kawa z cynamonem <3. Także dziękuje Kochane! Z Atką pewnie spotkam się jutro, znaczy dziś bo jest po północy. Sylwia jedzie do swojego chłopaka. Zakochańce i co tu dużo mówić. Wiadomka :)

Na dniach postaram się dodać też przepis na ciastka, które w ostatnim czasie upiekła moja siostra. Najlepsze z mlekiem, a przed snem to już w ogóle :)

Oraz dowiedziałam się, że pomidorową można zaprać. Choć ja nie odstaje, bo kto się lubi ten się lubi. I muszę już iść "spadź" :D Ale to już dłuższe rozwinięcie, na które dziś nie mam czasu. Do następnego!

Buziaczki
Majka :)